Ciekawostki Inne Uniwersum 41

Czy Pokemon GO skrywa mroczną historię?

Willow

Jakiś czas temu natknęliśmy się w internecie na ciekawy artykuł. Przedstawiono w nim teorię fanów mówiącą o tym, że Pokemon GO ma swoje miejsce w harmonogramie wydarzeń przedstawionym w grach Nintendo. Udało im się również odnaleźć w nich profesora Willow! Postanowiliśmy wam przetłumaczyć cały tekst. Oryginał znajdziecie pod tym linkiem.

 

Pokemon GO było podnoszącym na duchu hitem lata. Wesoła mobilna gra od Niantic pobudzała naszą nostalgię i przyniosła bardzo potrzebną słodkość do wciąż podsycanego śmietnikowego ognia, który był naszą rzeczywistością w 2016 roku.

Aplikacja mobilna AR skutecznie przyciągnęła zaniedbujących pokemonową franczyzę fanów, nawet jeżeli Pokemon GO praktycznie nie miało nic wspólnego z 20 latami wiedzy, która przyszła wcześniej…

… Ale czekajcie! Pokemon GO może skrywać swój ciemny sekret!

 

Internetowi mistrzowie wiedzy Pokemon wierzą, że Pokemon GO posiada swój własny punkt w wielkiej pokemonowej osi czasu i ma faktyczne miejsce w dość mrocznych czasach historii serii. Dawniej, przed mityczną wojną pokemonów, która była wspominana tylko w oficjalnym kanonie. Gdy grasz w Pokemon GO, doświadczasz uniwersum sprzed wojny.

Widzicie, od pierwszej generacji gier (Red, Blue i Yellow) gracze zauważyli kilka subtelnych wskazówek, które sugerują, że region ożywa po wyniszczającej walce.

 

Prócz wyraźnych nawiązań porucznika Surge do tego, że widział bitwę odbywającą się podczas wojny, gdzie wykorzystywano stworki do walki, wnikliwi gracze zauważyli więcej wskazówek o powojennej sytuacji w Kanto.

Oto szybki przegląd podpowiedzi:

  • nie masz ojca, a twój najlepszy przyjaciel jest sierotą;
  • dzieci mogą podróżować po świecie i mają sporą autonomię;
  • starszy mężczyzna ostrzega cię przed niebezpieczeństwami kryjącymi się za rogiem;
  • większość spotkanych ludzi to dzieci i/lub liderzy;
  • większość dorosłych mężczyzn to albo starcy albo ich praca jest powiązana z wojskiem lub organizacją przestępczą;
  • szpitale i Gymy są wszędzie, ale brakuje miejsc rozrywki, takich jak kina.

 

Przed wojną pokemonów

Dlaczego więc Pokemon GO ma miejsce przed pierwszą generacją? W tym roku jeden fan z Japonii (Ink) poraził fandom przedstawiając kilka ciekawych rzeczy:

  • nie odkryto jeszcze nawet 151 pokemonów;
  • wciąż nie wymyślono strategii osłabiania stworków przed ich złapaniem;
  • profesor Willow może w rzeczywistości być liderem lodowych pokemonów Prycem z Pokemon Gold/Silver. (drugie imię Pryce’a to Yanagi, po angielsku „willow” – wierzba);

To co twierdzi Ink trzyma się kupy, gdy spróbujemy dopasować prymitywny system walki do lore’u serii. Po prostu rzucasz Poke Ball, by złapać pokemona, nie męczysz go wcześniej. Nie możesz podnosić levelu swojego stworka poprzez walkę, ponieważ nie został jeszcze obmyślony formalny system trenowania pokemonów. Jednak są inne wskazówki, które potwierdzają, że Pokemon GO ma miejsce przed pierwszą generacją gier:

  • w aplikacji znajdują się takie pokemony jak Aerodactyl, Omanyte czy Kabuto, które wyginęły w pierwszej generacji gier (możesz je tylko dodać do swojego Pokedexa wskrzeszając ich skamieliny).
  • tradycyjni niezmienni liderzy oraz cała struktura ligi nie zostały jeszcze ustalone. Dlatego liderzy wciąż się zmieniają i nie ma odznak;
  • wymiana nie jest dostępna, ponieważ maszyny, które ją umożliwiają nie zostały jeszcze skonstruowane.

Płacząca wierzba (przyp. red. „Willow” to po angielsku wierzba)

Teoria Inka porównuje profesora Willowa, pierwszą osobę, którą spotykasz w Pokemon GO, z liderem Prycem z Gold/Silver. Nie tylko łączy ich imię, ale także charakterystyczne fizyczne szczegóły i maniery. Podczas walki Pryce powie: „Willow to moje drugie imię. Wierzba jest giętka i niełatwa do złamania”. Później możesz do niego zadzwonić, a on przypomni ci, że jego imię to Willow.

To istotne, gdyż posiadanie imienia drzewa to charakterystyczna cecha wszystkich profesorów (także Ash – jesion – zabawna wskazówka co do akademickiej przyszłości bohatera anime). To byłoby dziwne, gdyby Pryce miał inspirowane drzewem imię, nie będąc jednocześnie profesorem. Pryce również wspomina, że widział i wycierpiał wiele w swoim życiu.

Zwyczajny narzekający staruszek czy też odniesienie do życia w ciemnych czasach wojny pokemonów? Bądź też nawiązanie do zbrodni, jakich dopuścił się będąc profesorem? Mielenie niechcianych stworków i zamienianie ich w cukierki, które później wykorzystują trenerzy, by levelować swoje ulubione pokemony?

Powszechne cukierki

Ta część teorii nie jest tak słodka, jakby mogło się wydawać. Widzicie, w głównej serii gier przenośnych, znajdujemy przedmioty zwane Rare Candy (rzadki cukierek). To znaczący dobór słów, jako że bardzo ciężko je znaleźć, spotykane tylko w lokalizacjach na uboczu i nigdy nie sprzedawane. Dlaczego? Gdy handel dotyczący trenowania pokemonów kwitnie, dlaczego kupcy nie sprzedają tak przydatnego itemu?

 

W Pokemon GO cukierki nie bywają rzadkie, a nawet są wiodącym sposobem wzmacniania twojej drużyny. W celu uzyskania candy, musisz dostarczyć pokemony profesorowi Willow, który, ekhym, przetapia je na cukierki odpowiedniego typu. Dla większości fanów, którzy choć chwilę się nad tym zastanowią, przerażające konsekwencje są oczywiste – karmisz swoje stworki cukierkami pozyskanymi ze szczątków jego gatunku. To szybki sposób na wzmacnianie twojego pokemona, poprzez naturalną pożywkę kanibalistyczną.

Trzy rody idą na wojnę

 

Wróćmy do Pokemon GO i wojny pokemonów. Wiemy, iż musiała mieć miejsce w ciągu życia porucznika Surge, czyli jakieś 40 lat od wydarzeń w Red/Blue. To także pozwala Willowowi (który jest po dwudziestce) zestarzeć się w Pryce’a oraz walczyć w tej samej wojnie, którą wspomina Surge. Powinno mieć to również miejsce po wynalezieniu pierwszych Poke Balli, czyli w 1925 (według Bulbapedii).

Gdzie znajdują się drużyny Valor, Mystic i Instinct, tak istotne w Pokemon GO, w czasie gier pierwszej generacji? Unicestwione, znikły bez śladu, tak że nawet pamięć po nich zginęła. Teoria mówi, iż konkurowanie między tymi trzema frakcjami przerodziło się w wielką wojnę. Tylko dlaczego?

 

Według wydarzeń ustalonych przez GameTheorists na YouTube, Pokemon GO znajduje się na osi czasu pomiędzy sztucznym stworzeniem Porygona (poprzez programowanie) i Mewtwo (poprzez klonowanie). Tak więc kontrowersja po stworzeniu nowej sztucznej formy życia przerodziła się w konflikt (wyobraźcie sobie wydźwięk czegoś podobnego w realnym świecie), podczas którego sklonowanie Mewtwo było znaczącym wydarzeniem.

Koniec końców Instinct (kochający naturę) i Mystic (intelektualiści) wygrali z Valor (z całej trójki najbardziej agresywni i skłonni do przemocy). Stworzono społeczeństwo, gdzie pokemony są badane w swoim naturalnym środowisku przez profesorów, a wszelkie walki odbywają się pod okiem ligi Pokemon. Jednak trauma pozostała, a weterani wojny, cierpiący na stres pourazowy, nadal noszą w sercach blizny po najczarniejszych dniach świata.

Wszystko się łączy

 

Ta cała teoria Pryce-Willow ma teraz sens. Wyobraźcie sobie wojnę spowodowaną różnicą poglądów na temat wartości życia pokemonów. Czy zasługują na to, by na nich eksperymentować, tworzyć, a także walczyć nimi, gdy chcąc nie chcąc są karmione ciałami swoich krewnych? Co jeśli profesor Willow został pociągnięty do odpowiedzialności za swoje czyny albo po prostu ich żałuje w następstwie wojny, w której cukierki zostały zakazane i uznane za nieetyczne, bądź też okrzyknięte zbrodnią? Co jeśli ogromnymi ilościami cukierków karmiono pokemony-żołnierzy, a popyt zaspokajano poprzez masowe mordy i przetwarzanie ciał jeńców wojennych?

„Willow to moje drugie imię. Wierzba jest giętka i niełatwo ją złamać”.

Dokładnie tak… profesorze. Willow przecierpiał swoje podczas wojny, jednak jest dumny z tego, że się nie załamał i potrafił się zaadaptować. Zamiast tego znalazł sobie miejsce w nowym porządku jako lider. Może został pozbawiony tytułu, a może zrzekł się go dobrowolnie z poczucia winy spowodowanego swoją rolą w wytwarzaniu cukierków. Jednak nawet jeżeli zapłacił, ekhym, cenę (price) za swoje czyny, wciąż jest dumny ze starego imienia.

 

Jak wam się podoba ta teoria? Bo nam bardzo 😉

41 Comments

  • Reply
    Aaa
    Gru 16, 2016 2:48 am

    Większych głupot to chyba w życiu nie czytałam

  • Reply
    luklys
    Gru 16, 2016 4:51 am

    Wg mnie ta gra nie polega na tym, że jesteśmy trenerami i wyruszamy na przygodę. Po prostu należymy do 3 różnych gangów/frakcji (coś jak zespół R czy team Magma) które rywalizują miedzy sobą o terytorium (walki w gymach) i dostarczamy jak największą ilość pokemonów (za które otrzymujemy różne bonusy). Oczywiście nie wiadomo co się dzieje z Pokemonami, które transferujemy. Pewne jest tylko to, że ich już nie odzyskamy więc możliwe, że wykorzystywane są na wojnie jako mięso armatnie. No bo tak naprawdę jaki ma to cel aby wyłapywać setki takich samych pokemonów? Ja do tej pory przykładowo złapałem 1000 wodnych pokemonów, gdy tak naprawdę w rzeczywistości złapałbym ich tylko ze 20, bo po co mi więcej?
    O ty, że trwa już wojna świadczy brak sklepów. Zastąpiły je punkty z zapasami (pokestopy), z których pobierzemy niezbędne przedmioty. Po pobraniu przedmiotów punkt jest przez jakiś czas niedostępny, aż do uzupełnienia zapasów. Ok jest jeden sklep, ale jest jeden wspólny dla wszystkich na całym świecie wiec to jest sklep internetowy a nie stacjonarny.

    A teoria z tym, że pokemony jedzą cukierki ze swoich martwych przodków jest wg mnie nieprawdziwa. Gdyby, żaden trener nie transferował nigdy żadnego pokemona to nadal byśmy i tak je dostawali za złapanie, budy czy wyklucie jajek.

    • Reply
      kropianka
      Gru 16, 2016 11:29 pm

      Ja to dziecku wytłumaczyłam tak, że zbieramy poki z ulic, bo w mieście nie są bezpieczne, bo np. samochody, niektóre zatrzymujemy, resztę odsyłamy do profesora, który wypuszcza je w jakimś rezerwacie/na obszarze chronionym, gdzie nic im nie grozi.

      • Reply
        Yorickai
        Gru 16, 2016 11:47 pm

        Pochwalam pomysłowość 😀 dobry sposób wbrew pozorom by uczyć dzieciaka szacunku do zwierząt.

  • Reply
    Catherd
    Gru 16, 2016 5:48 am

    Ktos sie chyba nawdychal ataku kwasem od Mucao.O

  • Reply
    sempaje
    Gru 16, 2016 6:00 am

    …niezły trip..coraz ciekawiej..

  • Reply
    Dust Mustard
    Gru 16, 2016 8:07 am

    A co z pomysłem że pokemony to zmutowane zwierzęta które pojawiły się podczas wojny chemiczno biologiczno atomowej? Przecież w grze wspomina się o zwykłych zwierzętach np opisuje się pikachu jako elektryczną mysz czyli wiedzą co to mysz. Dodatkowo to wyjaśnia istnienie tylu pokemonów typu poison.

    Tutaj założyliśmy że pokemony istniały przed wojną. Przypominam, że w grze wiedzą no co to są Chiny. Podobno Arcanine był tam obiektem kultu. Po wojnie widocznie krainy zmieniły nazwy o ile się nie mylę mapa Kanto przypomina Japonię.

  • Reply
    Enek
    Gru 16, 2016 9:35 am

    Cos czuje ze autorzy powyzej Nie sa w stanie wyobrazic sobie pewnych rzeczy. Dla mnie artykul bardzo fajny i tworzy calkiem spojna calosc. Nawet jako ciekawostka.

    • Reply
      poke-piku
      Gru 16, 2016 5:36 pm

      podpisuje się pod powyższym komentarzam, gdyż tak samo uważam.
      życzę innym więcej wczucia sięw fabułe, gdyż bez histori, gry są tylko pykaniem palcem w ekran/klawiature.

  • Reply
    Kropianka
    Gru 16, 2016 9:37 am

    To w takim razie skąd są 3 cukierki przy łapaniu pokemona?

    • Reply
      Fiat panda
      Gru 16, 2016 1:17 pm

      To pozostałości po zjedzonych przez niego dzieciach i żonie/mężu; )

  • Reply
    Yorickai
    Gru 16, 2016 12:00 pm

    Ciekawe. Na pewno można się przy tym zatrzymać i zastanowić. Sporo jest ciągle pytań ale może kiedyś kolejna teoria wyjdzie i wyjaśni wszystko. Naprawdę ciekawy temat.

  • Reply
    volvo
    Gru 16, 2016 1:05 pm

    wojna red/blue/yellow o tak wyniszczająca ,kasująca konta, wojna by został tylko jeden, tak to by było piękne by prawdziwe – spotykasz takiego żółtka czy czerwonego i kasujesz go na ulicy

    • Reply
      Yorickai
      Gru 16, 2016 11:49 pm

      Albo takiego niebieskiego 😛

    • Reply
      ptasznikova
      Gru 17, 2016 1:39 pm

      Ja bardzo lubie kasowac niebieskich

      • Reply
        Yorickai
        Gru 17, 2016 9:22 pm

        Niebieskich jest jak mrówek w szczególności w Łodzi. Chcesz to ich zbijaj z gymów 😀 masz drogę wolną 🙂 (zero agresji)

    • Reply
      franeczek91
      Gru 18, 2016 9:51 am

      Macie coś do niebieskich?

      • Reply
        kropianka
        Gru 18, 2016 8:29 pm

        Ja mam… Szacunek. W przeciwieństwie do czerwonych i żółtych 😉

  • Reply
    Vivitta
    Gru 16, 2016 3:19 pm

    Ok… to ma sens… Ale… mam to gdzieś

  • Reply
    Porsche Cayenne
    Gru 16, 2016 3:34 pm

    dziś mi się wykluły 3 shelldery, nidoran♂ i sandshrew także nic specjalnego
    ale..
    złapałem dziś Arcanine a także Vileplume i Pidgeot i oczywiście wszystkie były bez pomysłu na walkę a miałem na radarze też drugiego Arcanine ale nie chciało mi się iść po niego bo i tak zapewne nie miałby pomysłu walkę a był po drugiej stronie ruchliwego skrzyżowania i jeszcze parę metrów dalej

    • Reply
      Kropianka
      Gru 16, 2016 4:00 pm

      Ja wczoraj złapałam vileplum, 87 CP 🙂 ale pierwszy raz go spotkałam. Arcanine nigdy, ale ja to nawet do Growlithe nie mam farta, jeden z jaja i może dwa złapane.

      • Reply
        Porsche Cayenne
        Gru 16, 2016 6:41 pm

        no w sumie to chyba mój trzeci albo czwarty vileplume spotkany na dziko cp takie średnie jakieś 1200 kiedyś pamiętam był wspaniały gloom tylko że miał 22 cp był też stuprocentowy omanyte 11 cp albo dwa blastoise po 35 cp no i cudowny gyarados również 35 cp choć po ostatnich zmianach skoczyło mu cp na jakieś 40

        • Reply
          Porsche Cayenne
          Gru 16, 2016 6:52 pm

          właśnie coś ostatnio zaczęli częściej rzucać rzadkie pokemony tylko czemu wszystkie są bez pomysłu na walkę: 2 grube, 2 nidokingi, rydon, vaporeon, lapras, muk, pidgeot, vileplume, arcanine, również ditto ponad 400 cp to tyle co sobie przypominam z ostatnich tygodni

          dobrze chociaż ten lapras wykluty kiedyś 1600 cp zjadł już wszystkie cukierki ma teraz 2500 dałem go na towarzysza jeszcze trochę można wycisnąć myślę do tych 2600

          • franeczek91
            Gru 18, 2016 9:53 am

            Też pod jednym gymem wczoraj wieczorem widziałam nidokinga xd czekam teraz na grubego bo ten mój to taki leniwy troszkę

  • Reply
    Ja
    Gru 16, 2016 10:35 pm

    Uwaga bo zaraz jakiś ksiądz to znajdzie i będzie kolejna wojna kościoła z pokemonami 😀
    Ale jak dla mnie zdobycie cukierków za łapanie pokemonów obala część teorii

  • Reply
    Both
    Gru 16, 2016 11:09 pm

    Ciekawe te teorie od razu przypominają mi się herezje kolegi z pracy – księdza, który tłumaczył wszystkim, że Hello kitty to nawiązanie do piekła, bo tam jest HELL 🙂

    • Reply
      Robert de Clair
      Gru 17, 2016 12:46 pm

      Yhmy, a Stevie Wonder i Adelle to sataniści bo śpiewają HELLo

  • Reply
    Good!xD
    Gru 17, 2016 1:25 pm

    te wszystkie kanibalistyczne bestie zaczynały od pogryzania własnych paznokci i skórek xD

  • Reply
    Good!xD
    Gru 17, 2016 1:31 pm

    hmm co do zajadania się cukierkowymi przetworami przez stworki, to naprawdę ciekawa teoria!!
    zwłaszcza, gdy upasiemy wybrańca do poziomu, że dalsze porcje cukierków muszą myć coraz większe i paradoksalnie powodują już wtedy najmniejsze przyrosty cp!! wtedy widać całe okrucieństwo procederu..

  • Reply
    IW
    Gru 17, 2016 5:05 pm

    Pierwsze pokeballe wygladaly inaczej (polecam obejrzec film o celebi) i nie wiadomo czy w czasach wojny nadal tak wyglądały. Master ball tez ma byc w pokemon go, a pierwszy zostal winaleziony przez silph co w czasach red/blue.

  • Reply
    XXXK
    Gru 18, 2016 12:09 pm

    złapie jeszcze ditto?

    • Reply
      Porsche Cayenne
      Gru 18, 2016 2:26 pm

      dziś 2 miałem

    • Reply
      franeczek91
      Gru 18, 2016 2:32 pm

      Szukajcie a znajdziecie

      • Reply
        XXXK
        Gru 18, 2016 8:33 pm

        czyli mam jakiegos pecha, łapie po 30-40 ratat, pigejow dziennie i jeszcze nie zdazylo mi sie złapać Ditto.

        • Reply
          franeczek91
          Gru 18, 2016 9:11 pm

          Ja mam tak z tangelą-wykluwam jaja i nic od początku gry.pocieszeniem jest to, że ktoś spotkał ją w terenie.

          • at3at3
            Gru 18, 2016 9:23 pm

            Tak z ciekawości – czego/ile Ci Franeczek brakuje?
            Bo przecież jesteście tu wszyscy aktywniejsi ode mnie, więc już powinniście mieć pełne pokedexy.
            Mi zostały: Venusaur, Dodrio, Muk, Gyarados, Omastar, Kabutops, Aerodactyl i Dragonite…
            Dlatego z jaja wolałabym Aero niż Elekida, przez którego tylko pokedex ma lagi. 😉

          • franeczek91
            Gru 19, 2016 9:37 pm

            Oj, brakuje mi wielu pokemonów, na kilka z nich mam już uzbierane cukierki tylko czekam na osobniki, które będą się nadawać do ewolucji.
            Ogólnie brakuje mi pokemonów kontynentalnych,charmeleona,charizarda,dugtrio,gayardosa,tangeli,dragonite,venosaur,ivysaur, omastar i innych-to, że ktoś się tu udziela, to nie znaczy, że ma wysoki level (np.ja 29).Ja po prostu mieszkam w mniejszym mieście, gdzie nie ma aż tylu fajnych poków-albo nie znam po prostu dobrych spawnów,a i praca i uczelnia nie pozwala na wędrówki

  • Reply
    Menasa
    Gru 19, 2016 11:25 am

    Wszystko świetnie i ciekawie, ale nie zgadzam się z tymi cukierkami.
    Jak już wcześniej wspomniano, to że znajdujemy je łapiąc pokemony przeczy tej teorii. Według mnie cukierki te są naturalnie występujące, prawdopodobnie wykopywanym zasobem. Pokemony same go wydobywają gdy go znajdą i dlatego dostajemy je gdy łapiemy pokemony. Rząd znalazł miejsce ich powstawania i teraz je wydobywa, by płacić nam za wysyłane pokemony.
    Ale jako, że to naturalny zasób, który ja wyobrażam sobie trochę jak węgiel, to przy masowym wydobywaniu przez ludzi skończy się wkońcu.

  • Reply
    daria
    Gru 20, 2016 3:22 pm

    ktos ma bujna wyobraźnie , ja wyobrażam to sobie inaczej bardziej w prosty sposób, transferujemy pokemona dostajemy cukierka (taki smakołyk) a nie szczątki… bo jaki kochający trener dałby poćwiartować swojego pokemona żeby wzmocnić drugiego….. pokemon go horror ?

    za buddy też dostajemy cukierki to spacerując z pokemonem po przejściu np 3 km dostajemy cukierka czyżby spacerując z przykładowo z Rattatą nasza Rattata zabija napotkane Rattataty i przerabia je na cuksy ???

    • Reply
      franeczek91
      Gru 20, 2016 9:41 pm

      Myślę, że chodząc z buddy po prostu nasz towarzysz znajduje te cukierki po drodze-wyliczono taką jakby średnią, że co ileś km nasz buddy znajdzie coś.Tak to widzę.

  • Reply
    benoks
    Gru 22, 2016 10:47 pm

    WEDŁUG MNIE PROFESOR NIE PRZERABIA POKEMONY TYLKO SIĘ NIMI OPIEKUJE.
    A CUKIERKI BIERZE Z NP. ROŚLIN

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
pokemoyndzieci
Pokemony dzieci – jak je zdobyć?

Wraz z ostatnią aktualizacją po stronie serwera do gry trafiły tzw. pokemony dzieci, które w większości są preewolucjami istniejących już...

Zamknij