News 14

Co z nowym trackerem?

tracker

Po kolejnym już wzmocnieniu zabezpieczeń gry, które skutecznie uniemożliwiły działanie pokemonowym mapom, wydawało się, że to idealny moment na wzbogacenie gry o nowy i przede wszystkim działający system namierzania stworków. Niestety, było to tylko mylne wrażenie. 

Jak wszyscy dobrze wiemy, głównym celem Pokemon GO jest znajdowanie pokemonów rozsianych po prawdziwym świecie. System trzech łapek został usunięty niedługo po premierze gry, ponieważ przestał on po prostu działać. Gracze zostali pozostawieni sami sobie i po dziś dzień jedynym rozwiązaniem jest błądzenie w poszukiwaniu upragnionej zdobyczy. Co prawda są metody odnajdywania pokemonów wykorzystujące prostą geometrię, ale są obszary, które zwyczajnie nie pozwalają na efektywne ich zastosowanie.

Zima już za pasem i ciężko sobie wyobrazić, że w dość niesprzyjających warunkach wielu graczy będzie miało ochotę nieefektywnie szukać pokemonów właściwie na oślep. Niantic obiecało nam nowy tracker, testowany zresztą już od dłuższego czasu na terenie San Francisco. Niestety owe beta testy przeciągają się i nic nie wskazuje na to, by miały się one szybko zakończyć. Co gorsza potwierdził to sam reprezentant firmy w rozmowie z serwisem Polygon:

Niantic wciąż testuje nowy typ namierzania w San Francisco. W tym momencie nie ma szacowanego przedziału czasowego, w jakim miałby zostać udostępniony wszystkim graczom. 

Słowa te zdecydowanie nie są zbyt optymistyczne dla trenerów, którzy żyją w rejonach świata, gdzie zima nie należy do sprzyjających spacerom pór roku. Wciąż jednak pozostaje cień nadziei, że firma Johna Hanke przypomni sobie o nadchodzących mroźnych dniach, które bez sprawnego systemu namierzania pokemonów skutecznie pozbawią sensu dłuższe poszukiwania na oślep. Przeciąganie testów oraz nieustanne blokowanie map stworzonych przez graczy na pewno nie przyniesie dobrego skutku.

Panujące nastroje uwidaczniają się przy każdej kolejnej informacji o nowej aktualizacji. Trenerzy z całego świata doceniają poprawki i zmiany, ale ciągle zaznaczają, że te pomniejsze udogodnienia nie są tak istotne jak właśnie sprawny tracker. Problem nie byłby aż tak dokuczliwy, gdyby deweloper nie wkładał większości swoich starań we wspomniane przed chwilą tworzone przez społeczność mapy. Ostatnie aktualizacje zabezpieczeń skutecznie wyłączyły z działania najpopularniejszy obecnie serwis o nazwie FastPokeMap. Twórca nie poddał się jednak i według zapowiedzi już niedługo mapa wróci do pełnej sprawności. Działania Niantic dotyczące kolejnej próby likwidacji zewnętrznych programów postanowił on skomentować w dość dosadnym liście otwartym, który zatytułował „Upadek Pokemon GO”:

Nie bądźcie zdziwieni, że gracze odpuszczają i nie bądźcie zdziwieni dużym naciskiem ze strony społeczności.

Nie bądźcie kolejnym Hello Game (twórcy No Man’s Sky, którzy dużo obiecywali, a sama gra jest sporą klapą przyp. red.). Słuchajcie swojej społeczności i uczyńcie kod gry otwartym. Wciąż możecie uratować Pokemon GO.

14 Comments

  • Reply
    asdfghjkl
    Paź 16, 2016 5:22 pm

    nie ma map nie grania! co najwyżej mogę sobie włączyć aplikacje w komunikacji miejskiej i nic po za tym. Bez mapy nie pościgu walki z czasem itp. bez mapy granie nie ma sensu….
    nikt nie będzie błądził i chodził jak idiota 100 m w kazdym kierunku jak nawet nie wie ile czasu pozostało, czy ma chodzić czy biegać 100m w kazdym kierunku….

  • Reply
    Srebrny
    Paź 17, 2016 10:31 am

    przywrócić metrowe namierzanie z beta testów!

  • Reply
    Outlawek
    Paź 17, 2016 12:06 pm

    Dobrych pomysłów na to jak mógłby wyglądać tracker, by sprawnie pozwalał na odnajdywanie Pokemonów będących w pobliżu i jednocześnie zmuszał do wykazania się choćby odrobiną zaangażowania ze strony graczy, jest co najmniej kilka. Co z tego, skoro Niantic widać pozostaje głuchy na głosy (w przypadku trackera to już chyba lamenty i krzyki) użytkowników. Niantic jak zwykle wie lepiej. Plany na temat rozwoju i poprawy gry zachowuje dla siebie, a potem serwuje nam takie gów…, jak to co obecnie mamy i niczemu na dobrą sprawę nie służy, a już na pewno nie sprawnemu odnajdywaniu Pokemonów.

  • Reply
    polonez
    Paź 17, 2016 3:58 pm

    no w sumie był dziś na radarze dragonair i 2 dratni ale żadnego się udało złapac niestety

    z moin szczęściem to nie mam szans zapewne gdy się pojawił to szedłem w złym kierunku

    poza tym uciekły mi 4 abry 2 jynksy i tentacruel i diglett na pocieszenie złapałem 3 potyny

  • Reply
    Both
    Paź 17, 2016 4:32 pm

    Święta racja w tym artykule – zwracają uwagę na duperele, a ludzie nie mogą swobodnie grać. Na przykład Ja mieszkając w małym miasteczku z jednym tylko poke stopem mogę czasami chodzić nawet 5 kilometrów i kompletnie nic mi nie wyskakując, idąc przez park w Gdańsku złapałem 21 pokemonów bez użycia wspomagaczy. Dlaczego oni nie mogą zrobić losowego rozmieszczenia pokemonów. Ludzie w wielkich miastach mają baseny, kina, kręgielnie i tysiące innych miejsc, więc miło by było, gdybym nie musiał jechać aż 25km chcąc połapać pokemony. Walka beznadziejna, jakieś psychopatyczne klikanie, a zapowiedzi o walkach między trenerami słyszałem rok przed ukazaniem się gry, patrzę jest aktualizacja, czytam – zmieniliśmy kolor w tym i w tym, DRAMAT! Siedzę w pokemonach 19 lat, no i spodziewałem się, że ta aplikacja/gra będzie najlepszą ever tymczasem jeszcze miesiąc i nawet nikt nie będzie pamiętał nazwy. I pomyśleć, że na giełdzie grali tym badziestwem 😀

  • Reply
    Kamil
    Paź 17, 2016 7:33 pm

    Dziś miałem na radarze (po raz kolejny) Laprasa, który mimo biegania wokół całego osiedla nie pojawił się. Za to było wszystko inne co na radarze plus x3 Drowzee… Nie rozumiem kolejności na radarze, po chociaż Lapras był pierwszy to się ma nijak to tego jak jest. Potem znowu na radarze Lapras i… znowu nic… Albo zrobią coś co daje możliwość namierzania albo niedługo sobie to daruję… Ile razy przekonałem się, że dany pokemon z radaru jest nieuchwytny bo znajduje się w budynku (i mapa to pokazywała). Przez brak konkretnego namierzania człowiek traci cierpliwość. Gram od sierpnia i wciąż brak Dragonite, Laprasa czy Snorlaxa (bo po drugim rzucie ultra ballem musiał zwiać 😉 ). Rozumiem, że Niantic narzuca nam poprzeczkę, jakiś stopień , ale sorry jest chłodniej, ja pracuje i nie będę wiecznie ganiał za pokemonem bo się pojawił któryś raz na radarze i nie mogę go namierzyć któryś raz z kolei…

  • Reply
    DustMustard
    Paź 17, 2016 9:34 pm

    Dzisiaj spotkała mnie przygoda – mój GPS zwykle wariuje ale tym razem zamiast o 200 metrów dalej przeniósł mnie do stanu Georgia w USA na 3 godziny i nic nie mogłem z tym zrobić. Co prawda pojawiały się mi pokemony (nawet Tauros) ale jak rzuciłem pokeballa to od razu uciekały po czym uciekały na zawsze. I tak około 20 pokemonów. PokeStopy też nie działały ale za to potem, kiedy wróciłem już do Polski to gra również nie działała tj pokemony uciekały przy pierwszej okazji i stopy nie dawały itemków. Czy to mogło być zabezpieczenie przed cheaterami że nie mogłem łapać kiedy mnie wyrzuciło?

    • Reply
      Raukodel
      Paź 18, 2016 2:26 pm

      To jest tak zwany softban, jak za szybko się przemieszczasz z miejsca na miejsce to aplikacja Ci blokuje możliwość zbierania itemów i poków. Mnie ostatnio przerzuciło z 15km od uczelni mimo, że gram na wspomaganiu gps za pomocą nadajników sieci

  • Reply
    Dajcie jakiś radar...
    Paź 17, 2016 9:54 pm

    Ten sightings to jakieś porażka dosyć że pozwala zlokalizować pokemony w okolicy na terenie 200m błądząc i rzadko znajdując tego którego chcemy to jeszcze znikają z niego pokemony nawet jeśli idziemy w dobrym kierunku i jesteśmy niedaleko, albo wogóle go nie pokazują mimo że jest ok. 50m od nas… co zauważyło sporo graczy używających mapek. Aktualnie moje szukanie pokemonów kończy się na odpaleniu apki w domu oglądając tv i czekając aż zrespi się coś ciekawego… ale ile można tak czekać aż Niantic zrobi jakiś sensowny radar… sami swoim olewaniem graczy doprowadzają do tak szybkiego spadku grających.

    • Reply
      kropianka
      Paź 18, 2016 8:23 am

      nie mają czasu robić radaru, bo muszą kombinować jak blokować mapki z pokemonami 😉

      • Reply
        Outlawek
        Paź 18, 2016 11:29 am

        To jest błędne twierdzenie. Nic nie muszą. Mogą, a raczej powinni, wpierw zrobić w pełni działający tracker pozwalający na bezproblemowe odnajdywanie Pokemonów, a potem zająć się blokadą map.

        Jedynie, co Niantic powinien bezwzględnie blokować to wszelkiego rodzaju boty, emulatory i programy przekłamujące położenie. Do tego postarać się, by parametry Pokemonów były losowo generowane z chwilą odnajdywania ich przez graczy, a nie z góry narzucane, czyli niemożliwe do przewidzenia. Chodzi tu o ostatnie wersje map, które – według mnie – zbyt wiele informacji były w stanie podać i faktycznie psuły zabawę. Czy mapy rzeczywiście miały wpływ na obciążenie serwerów? Hmm… W pewien sposób na pewno, ale jakby na to nie patrzeć, nie ma teraz map, a lagi jak były, tak są. Osobiście nie odczuwam żadnej poprawy. Ewentualnie niech Niantic sprezentuje graczom mapę serwowaną przez siebie. Wówczas działanie innych map będzie bezcelowe.

        • Reply
          kropianka
          Paź 18, 2016 11:56 am

          to była ironia, dlatego na końcu puściłam oczko

        • Reply
          Raukodel
          Paź 18, 2016 2:35 pm

          Nie wiem jak się zapatruje reszta społeczności na to, ale moim zdaniem gdyby wprowadzili jakiś dobry tracker pozwalający na w miarę sprawne znajdywanie pokemonów (a nie przeszukiwaniu 200m wokół siebie), to większość graczy przestałaby używania map.
          Ja mapę używałem gdy pojawiało się coś naprawdę ciekawego na mapie i w tamtym kierunku szedłem, jednak w momencie szukania musiałem opuścić grę, zatrzymać się i poszukać. Jakby tracker działał w jakiś sensowny sposób to bym po prostu szedł za nim szukając bez konieczności zrobienia sobie przystanku na przeszukanie mapy.
          Ale to tylko moja opinia i moje przemyślenia. Nie każdy się z tym zgodzi

  • Reply
    polonez
    Paź 18, 2016 5:22 pm

    no kurde dziś na radarze miałem aerodactyla i mr mime ale niestety błądziłem po uliczkach miasta i nic a przechodzenie na światłach i czekanie na zielone pół godziny to szkoda słów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
znakzapytania
Bug czy feature?

Jak wszyscy wiemy, Niantic nie jest niestety zbyt komunikatywną firmą i niektóre z funkcji gry, czy też potencjalne bugi, gracze...

Zamknij