Ciekawostki News 20

Czy pokemony są rzadkie?

obrazek tytułowy

Można powiedzieć, że gracze Pokemon GO są na całym świecie. Wielu z nich stara się złapać wszystkie pokemony, co jest nie lada wyzwaniem. Przeszkodę stanowi schwytanie poszczególnych stworków, które bywają bardzo rzadkie. Ale czy rzeczywiście są one takie unikalne?

W różnych miejscach występują inne pokemony. Niektóre gatunki można złapać tylko na danych kontynentach (Mr. Mime, Ferfetch, Tauros, Kangaskhan). Jednak większość z nich można schwytać teoretycznie w każdym zakątku. Jak wiemy, w praktyce sytuacja wygląda nieco inaczej. Poszczególne osobniki wydają się wręcz niespotykane (np. Chansey, Porygon albo Snorlax). Czy na pewno jest to prawda?

 

Lawina Snowrlaxów

snorlax screen

Ostatnio jeden z graczy podzielił się w sieci pewną zaskakującą informacją. Pokazał zrzut ekranu, na którym widać mnóstwo Snorlaxów! Sądzę, że wszyscy trenerzy chcieliby posiadać taką pokaźną kolekcję. Zapewne wspomniany użytkownik spotyka te olbrzymie pokemony na każdym kroku. Na dodatek dysponuje także osobnikami o bardzo wysokim CP. Jeżeli zdjęcie nie kłamie, to ów trener jest wielkim szczęściarzem.

 

Jak sytuacja wygląda w Polsce?

Dlaczego takie rzadkie pokemony nie występują w naszym kraju? To trudne pytanie, na które nie ma właściwej odpowiedzi. Jednak warto zwrócić uwagę na niepozorne stworki kryjące się wśród nas. Niektóre z nich są rzadkością w innych miejscach. Dobrym przykładem jest chociażby Jynx. W niektórych regionach Polski gracze często ją spotykają. Podobnie sytuacja wygląda z  Drowzee. Jego obecność nie zadowala graczy. Należy pamiętać, że przeobraża się on w silnego pokemona psychicznego – Hypno. Z pewnością podobnych przykładów jest jeszcze wiele.

Trzeba doceniać wszystkie stworki, które znajdują się nieopodal nas. Szkoda tracić czas narzekając na brak Snorlaxów czy Charizardów. Życzymy wam łapania wielu egzotycznych gatunków pokemonów i uzupełnienia waszych Pokedexów.

 

 

Źródło: https://twitter.com/PokemonGoNews/status/777695395631599617

 

20 Comments

  • Reply
    Dyziom
    Wrz 21, 2016 9:06 pm

    Różnie i rozróżnię to bywa Snorlaxów jest sporo jeśli patrzeć na stronki z mapkami etc. Gorzej z Laprasami raz przez godzinę na całym świecie żadnego a tych grubasów kilkadziesiąt.
    No a można zauważyć zależności godzina/miejsce i tak pod domem jak wychodzisz rano co drugi dzień leniwiec korki tworzy, bo jeszcze śpi 😉
    Co do hypno/jinx to u mnie na placu zabaw biegają a na sławnym manhatanie jak jest jeden to szał.

    Po zatym azjaci jakoś tak częściej mają smoki… przypadek… nie sądzę. W końcu gdzie można świętować jego rok.

    Na koniec w Tokio mają nest digletów. Na szczęście nie ma tamy w pobliżu… chyba 😛

  • Reply
    LoganTheBadWolf
    Wrz 21, 2016 10:07 pm

    Coś jak sytuacja w moim mieście- Makikarpi czy Jinx zero, ale np Eevee spawnuje się często, a Drowzee to już w ogóle. Czasem pojawi się tez jakiś Nidoran, Krabby czy Belsprout. Mam nawet gniazdo Onixów i za każdym razem na spacerze po mieście go mijam 😛

    • Reply
      NieWieszKto
      Wrz 21, 2016 10:37 pm

      Za to u mnie w mieście Jinxów jest od groma, a Onixa spotkałem tylko raz.

  • Reply
    Schirru
    Wrz 21, 2016 10:16 pm

    Poprawcie literówkę w nazwie pokemona jynx.

  • Reply
    Sharick
    Wrz 21, 2016 10:55 pm

    U mnie jest pelno Drowzee, niektorych juz nie lapie ;P kilka Snorlax’ow, sporo Charmander’ow i mam pewny Spawn na Magmar’a – co godzinke sie pojawia jeden, raz nawet dwa naraz sie pokazaly oO a Magikarp’i na bulwarze jest wiecej niz wody w morzu xD

  • Reply
    Piczkaczu
    Wrz 21, 2016 11:19 pm

    Dla przykładu u mnie w niewielkim mieście jakim jest Gorzów Wlkp. takich pokemonów jak Drowzee, Jinx, MrMime, Sqirtle, Clefairy, Aerodactyl, Abra, Bulbasaur czy Lickytung można znaleźć na pęczki. Przy gymie, który lapie z pokoju upolowałem 2 Grimmery, Vaporeona i sporo innych pojedynczych perełek. W Parku Wiosny Ludów o każdej porze można złapać 2 Magramy i 2 Magikarpie, w innym zaś masowo spawnią się Scythery.
    W zasadzie gram jakieś 3 tygodnie, ale nie spotkałem jeszcze ani Snorlaxa ani Laprasa, a dla przykładu Dragonitów złapałem sztuk 6 i widać je w każdym Gymie, więc pewnie są tu dość pospolite.
    Widać że wszystko zależy od miejsca w którym gramy.

  • Reply
    beoswind
    Wrz 22, 2016 7:23 am

    Przy hardkorowym graniu mozna zrobic pokedex „spokojnie” w ok. 2 miesiace co widac po graczach na YT ktorzy maja juz:

    37 level – https://www.youtube.com/user/ProdigiesNation/videos
    36 level – https://www.youtube.com/user/ReversalKnD/videos

    Gracz „normalny” potrzebuje troche wiecej czasu …

    Ps. „Redakcja” – poprawcie smieszna literowke na http://pokemon-go.pl/wspolpraca-pr/

    Nasz Funpage to ponad … (ma byc: Fanpage)

    • Reply
      Slawek
      Wrz 22, 2016 10:51 am

      Dzięki, poprawione!

  • Reply
    woocasch1984
    Wrz 22, 2016 8:23 am

    A ja na pidgeye nie narzekam ;>

  • Reply
    AlexiejS
    Wrz 22, 2016 5:12 pm

    U mnie, prócz pidgeyów, rattat i weedli pojawiają się często drowzee i eevee. Nie narzekam. Od czasu do czasu pojawia sie nam rzadki tzn. pokemon ktorego nie mamy za duzo np. rhyhorn (byl 2 razy), hypno (byl 3 razy), pidgeot (byl 5 razy)

  • Reply
    Karolinats
    Wrz 22, 2016 9:21 pm

    W Łazienkach w Warszawie najwięcej trafia się Drowzee (wyewoluowałam z nich już 6 Hypno), Gastly, Magikarp, Eevee nie wspominając o zalewie Pidgey, Rattata czy Weedle. Jynx też często bywają. Złapałam tam też Dragonite, Snorlax, dwa Laprasy i Dragonair. Niebawem wpadnie mi z ewolucji Gyarados, bo moim Buddy jest niewinnie wyglądająca rybka Magikarp (cukierek co 1 km)..

  • Reply
    polonez
    Wrz 23, 2016 9:01 pm

    Drozwee złapanych mam ponad 600… Magmarów 40, Onixów ze 20, mam tylko jeden Lapras 1000CP i żadnego Snorlaxa a prawie każdy okoliczny gracz je ma i pełno ich w gymach a z jajek jak już trafi jakieś to Magmar lub Onix się wykluwa kurrrr…

    • Reply
      polonez
      Wrz 23, 2016 9:16 pm

      dodam jeszcze że Jynx mam chyba z 80…

  • Reply
    mizu
    Wrz 26, 2016 3:29 pm

    W Taipei na Tajwanie prawie nie ma Drowzee, więc jak pokazałam kumplom po 2-miesięcznym pobycie w Polsce małą armię Hypno to wyli z zazdrości xd

  • Reply
    Mrmax
    Wrz 26, 2016 7:23 pm

    Zazdroszcze Wam. Ja na wiosce nabiłem 21lvl I gdy rozmawiam z kokegą z Wrocławia który zbiera takie pokemony jakie ja tylko dostaje z jajek. Do tego cieszyłem się z Seakinga a on mówi, że zdążył go ewoluować gdzie ja o goldenie mówić nie mogę. Mam 77 pokemonów w pokedexie + jakieś 5 które mogę ewoluować ale czekam na odoowiedni moment. Moimi najlepszymi pokemonami są 3 odmiany Eevee i Vicktreebel 😀 Ale cóź tak jest chyba ciekawiej gdy spotkam jakiegoś innego niż zawsze niż gdybym je na tacy miał codziennie 😀

  • Reply
    ptasznikova
    Wrz 29, 2016 9:24 am

    W Pruszkowie pod Warszawą Drowzee jest więcej niż szczurów. Wszędzie pełno tego g…
    a drugim miejscy Pidgey i Ratatta, Sporo Gastlich, pełno weedli. Trójca pruszkowska to szczur robal i gołąb

  • Reply
    Pi0trek
    Wrz 30, 2016 6:41 pm

    W Szczecinie Drowzee jest najpopularniejszym pokemonem. Później Pidgey, Ratata a praktycznie brak Weedli. Sporo tez Zubatów, Parasów czy Venonatów. Squirtle sa często, Bulbasaury rzadko a Charmanderów praktycznie w ogóle nigdzie nie ma. Sam mam 3 Snorlaxy (2 z jaj a 1 zlapany na dziko) a żadnego Laprasa. Do tego choćby nie mam Aerodactyla (raz widziałem w okolicy) czy Chansey a znając nesy Electrabuzza, Scythera czy Magmara mogłem ich łapać ile chciałem.

  • Reply
    Gx
    Paź 16, 2016 7:37 pm

    Pidgeye rattaty i weedle.. głównie tylko to mam czasem drowzee eevee paras caterpie czy mewoth i spearow a tak po za tymi to wszystkie inne to raczej w mażeniach u mnie występują co do starterów to może raz na tydzień jakiegoś zobacze a snorlaxy i laprasy…. lapras z jajka a tak to do dziś żadnego nie widziałem.

    • Reply
      Gx
      Paź 16, 2016 7:38 pm

      Co by zahamować trolle ortowe to Marzeniach 😉

  • Reply
    at3at3
    Paź 30, 2016 3:01 pm

    Hmm…
    W sąsiednim kraju, u mojego męża w wynajmowanym mieszkaniu (tam gdzie on pracuje), mam tyle Drowzee, że już moja druga połowa ma pseudonim „Trąbal” (bo takie przyciąga)… Na szczęście się nie obraża, tylko śmieje razem ze mną…
    Poza tym ciągle jest tam Jynx (w domu tutaj mamy za to Mr Mime i ostatnio czasem Magmary).
    Tam jest też park, gdzie po jednej wizycie na bank będziesz miał ze 3 „pikacze”…
    Ale tam gdzie miał być Charmander zebrałam 3 Squirtle…
    Dlatego tak sobie myślę czy Niantic nie robi nam na złość i jak czegoś szukasz, to tego nie znajdziesz…
    Z jajek ostatnio dostałam głownie te, które niedawno ewoluowałam (np. Ekans, Diglett), albo złapałam (Magmar, Lapras). Kompletnie nic nowego, albo potrzebnego do naszych „indywidualnych” ewolucji.
    Też macie wrażenie, że ich system celowo „przeciąga” ludziom grę?
    Snorlax mi spieprzył po pierwszej próbie.
    Dragonity widziałam tylko na gymie.
    A wszelkich pochodnych Charmandera – wcale nie widuję… Czyżby Niantic wiedział, że tak mi na nich zależy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Ash vs Ash
Ash ewoluował?!

Jakiś czas temu w internecie pojawił się zwiastun anime Pokemon Sun and Moon, a fani na jego widok zdębieli. Co się...

Zamknij