News 22

Wywiad z producentem!

niantic-logos-blackandwhite-820x420

Pokemon GO jest z nami już ponad cztery miesiące. Okres ten był dla graczy prawdziwym rollercoasterem odczuć wobec produkcji Niantic. Jak sytuacja wygląda obecnie okiem dewelopera?

Jedni wciąż kochają, inni dawno odeszli. Wielu postanowiło wytrwać kapryśne oraz nieco ignoranckie podejście producenta do jego własnej gry i społeczności wokół niej zebranej. Trudno nie docenić sukcesu, jaki w tak szybkim tempie osiągnęło Pokemon GO. Całkowita dominacja rynku gier mobilnych, której absolutnie nikt się nie spodziewał – łącznie z Niantic. Wielu z nas zapewne zapomniało już o początkowych ogromnych problemach z serwerami, czy też obecności aplikacji we wszelkich mediach, od radia i telewizji aż po Internet.

Wciąż wyczekujemy aktualizacji, która doda rewolucyjną funkcje, jaka na nowo rozbudzi w nas ogromny zapał do polowania na pokemony rozsiane po okolicy. Ostatnie eventy mogą być dobrym znakiem – w końcu teraz producent musi o wiele bardziej się postarać, by zatrzymać przy grze jak największą ilość użytkowników, bo ogromny „hype” minął bezpowrotnie.

W minionym tygodniu szef marketingu Niantic, Mike Quigley, wypowiedział się o przyszłości, jaka czeka Pokemon GO.

„Gaszenie pożaru” zostało zakończone. Teraz możemy się skupić na rozwijaniu podstawowych funkcji w grze.

Możemy się tylko domyślać, co rozmówca miał na myśli. Być może chodziło przede wszystkim o całkowicie stabilne serwery lub też… finał nieustannej walki ze stronami typu FastPokeMap. Quigley odbywał tournee po Europie, podczas którego udzielał wywiadów dla mediów. Zdecydowanie sugerował, że studio nareszcie znalazło chwilę oddechu po niezwykle gorącym okresie.

Nie było mowy, by to złagodzić, byliśmy przytłoczeni tym, jak to [Pokemon GO] wystartowało. Sukces produkcji przystawił nas do ściany w kilku aspektach – w pełni to przyznajemy. Lato było nieco bolesne – nikt nie spał zbyt wiele. Jednak zawsze był to maraton, a nie sprint. Spójrzcie na Ingress [wcześniejsza gra Niantic przyp. red.] i przekonacie się o tym.

Słowa te oddają ogrom pracy, jaki spadł na Niantic po premierze gry. Wielu użytkowników aplikacji nie zdawało sobie sprawy, że twórcą Pokemon GO wcale nie jest Nintendo. Zastosowana technologia była swojego rodzaju eksperymentem. Oczywiście już wcześniej w dużej mierze korzystał z niej Ingress, ale trzeba przyznać, że tego typu rozgrywka do lipca obecnego roku nie cieszyła się dużą popularnością.

Nadal jesteśmy niewielką firmą – na koniec lata zatrudnialiśmy około 65-70 ludzi. Chcemy podwoić te liczbę w ciągu najbliższego roku. Próbujemy ustalić priorytety i oddzielić ważniejsze sprawy od tych mniej istotnych, kiedy tylko możemy.

Spoglądamy wstecz i zdecydowanie chcielibyśmy posiadać więcej zasobów dla pewnych spraw, ale wszystko nieco ucichło więc mamy nadzieję, że ludzie mówią teraz „och, dostajemy od nich więcej informacji, wszystko jest dla nas bardziej przejrzyste”. Co ważne, niezależnie od liczebności naszej ekipy, jednym z powodów, dla którego gracze niewiele od nas słyszeli, były ogromne problemy z serwerami, co bardzo rozpraszało firmę. Chcieliśmy się upewnić, że gra będzie mogła bez problemu działać. To zajęło wszystkich w Niantic i wymagało skupienia właśnie na tego typu sprawach.

Wypowiedź ta może nieco rozjaśnić wątpliwości, dlaczego Niantic było tak oporne w kontaktowaniu się z użytkownikami ich własnej aplikacji przez pierwszy okres po premierze gry. Dziennikarz Eurogamera spytał także o pamiętną sytuacją, gdy kilku fanów otrzymało legendarnego Articuno w rekompensacie za zgłaszane problemy. Zostały one im odebrane, ale niesmak zdecydowanie pozostał i utwierdził nas wszystkich w tym, że nawet pośród pracowników firmy brak jest komunikacji.

To był duży błąd. – krótko skwitował Quigley.

Duże kontrowersje wśród graczy wywołało usilne blokowanie zewnętrznych aplikacji oraz serwisów poświęconych grze. Wspomniano także o pamiętnym Pokevision, czyli prekursorze wśród skanerów dostępnych poprzez stronę www. Na początku wydawało się, że Niantic pogodzi się z dodatkowym obciążeniem ich serwerów, na rzecz udogodnień dla fanów Pokemon GO w postaci map czy zautomatyzowanych kalkulatorów IV. Tak jednak się nie stało i z dnia na dzień kolejne narzędzia zostały zablokowane, zupełnie bez ostrzeżenia.

Narzędzia te za bardzo obciążały nasze serwery. Nie chcę powiedzieć, że jest to sytuacja bez wyjścia, ale bardzo trudno dogodzić wszystkim. Musimy dbać o zadowolenie fanów, ale jednocześnie przywiązywać dużą uwagę do stabilności naszego produktu. 

Niektóre z przerw serwerowych w lipcu były dla nas prawdziwym ciosem. Dla nas, dla fanów czy też dla The Pokemon Company – nie była to dobra reklama ich marki. Jesteśmy blisko z nimi związani i musimy zrobić jak najwięcej dobrego dla marki Pokemon, graczy oraz samego Niantic. Właśnie dlatego podjęliśmy ciężkie decyzje o zablokowaniu zewnętrznych narzędzi. Jest to trudne, ale ostatecznie słuszne dla całego cyklu życia naszej produkcji. 

Na pytanie o wspomniany cykl życia produkcji dziennikarz otrzymał odpowiedź, której można się było nie spodziewać. Jeśli wierzyć przedstawicielowi Niantic, firma skupia się na utrzymaniu Pokemon GO nie jako prostej gry na smartfony, ale traktuje swoją produkcję niczym rasowe MMO (Massively Multiplayer Online Game).

Tak, przyglądaliśmy się rozwojowi różnych gier mobilnych i na tej podstawie przewidywaliśmy własny cykl, ale premiera Pokemon GO była dalece większa od naszych oczekiwań. Jeśli chodzi o obecne oczekiwania, to nie rozpraszamy się nagłówkami typu „Ogromny spadek! Pokemon GO jest martwe!”. Jest wiele takich historii. Nasza odpowiedź brzmi: „To tylko medialny hałas. Wiemy, co robimy i wiemy, co chcemy zbudować. Słuchamy naszej społeczności”. 

Nasza gra funkcjonuje niczym prawdziwa produkcja MMO. Mamy dwutygodniowy cykl aktualizacji zarówno samej aplikacji jak i serwera. Regularnie co dwa tygodnie pojawia się nowa zawartość oraz poprawki błędów. Szczegółowo planujemy nasze kolejne kluczowe aktualizacje.

Myślę, że cykl życia naszej gry może być zupełnie inny od jakiejkolwiek innej darmowej produkcji na smartfony – może on bardziej przypominać produkcje typu World of Warcraft, tylko ze względu na typ tej gry. Tu nie chodzi o zgarnięcie jak największej ilości pieniędzy i szybkie odejście. Monetyzacja nigdy nie była głównym tematem dla nas. Skupiamy się na budowaniu dobrej marki i zadowalaniu naszych fanów. 

Niantic kontynuuje prace nad funkcjami, które oferowały nam zewnętrzne narzędzia, a jakie nie będą jednocześnie sprawiać problemów serwerom – o tym jednak za chwilę. Z najnowszych danych wynika, że już 500 milionów graczy zainstalowało Pokemon GO, a przeszli oni grając łącznie ponad 3 miliardy kilometrów.

Fani pozwalają nam iść naprzód. Chcemy wyjść na zewnątrz po kolejnych dwóch tygodniach i nadal widzieć grających ludzi – daje to większego kopa niż zastrzyk adrenaliny. Red Bull jest świetny, ale fani dają nam więcej energii – śmieje się Quigley.

To nas naprawdę motywuje. Gracze są krytyczni i tacy powinni być. jest wiele oczekiwań, które powstały poprzez ponad 20-letni dorobek marki Pokemon, tak więc wymaga się od nas dostarczenia doświadczeń wysokiej jakości. To była najlepsza część tego roku – ponieważ podjęliśmy wyzwanie, a najcięższe jest sprostanie wymaganiom, ale wiemy, że ta przygoda dopiero się zaczęła. Mamy nadzieję, iż w miarę upływu czasu, zbudujemy duże zaufanie wśród graczy. Nie zawsze mogą cokolwiek usłyszeć od nas, ale my słuchamy opinii społeczności cały czas. 

Ludzie zaczęli odpuszczać przez to, jak obecnie wygląda system namierzania. Nigdy nie przestali mówić nam, jak bardzo chcą nowego i sprawnego trackera – a także o ich frustracji ze względu na blokowanie przez nas zewnętrznych skanerów. Być może nie pojawi się to w ramach czasowych, w jakich gracze tego oczekują, ale w końcu nastąpi. Obecnie rozszerzamy zawartość małymi krokami, ale niedługo udostępnimy znacznie większe aktualizacje – czynimy postępy na nakreślonej przez nas drodze, przygotowując to czego chcą fani. 

Są rzeczy, które nadejdą w ciągu najbliższych kilku tygodni… Jeśli spojrzycie na tę rozmowę 31 grudnia lub 1 stycznia, to co powiedziałem, stanie się już w stu procentach prawdą. Wiemy jednak, że nawet to będzie jedynie wierzchołkiem góry lodowej – czeka nas jeszcze długa droga.

Społeczność robi naprawdę dobrą robotę rozpracowując APK, więc niektóre z nadchodzących funkcjonalności mogą być znane z wyprzedzeniem – wypowiedź ta miała nawiązać do ostatnich doniesień o drugiej generacji i Ditto pozyskanych z plików gry.

Jesteśmy tego świadomi – uśmiecha się Quigley – czasami będziemy ujawniać takie rzeczy, czasami też nie – czym nawiązał do m. in. easter eggów dotyczących ewolucji Eevee, czy wskakiwania Pikachu na ramię po zdobyciu 10 cukierków jako buddy, co gracze odkryli na własną rękę.

Jest sporo funkcji, które będziemy testować przez najbliższe dni, tygodnie, miesiące, co sprawia, że trudno nam dokładnie określać konkretne daty wprowadzenia ich do gry. Postawiliśmy sobie poprzeczkę bardzo wysoko i udostępnimy te funkcje tylko wtedy, gdy ją według nas osiągną. Poślizgi są normalne i to jest powód, dlaczego możecie od nasz usłyszeń „tak, to zostało odkryte w plikach gry, ale nie jesteśmy gotowi do rozmów o tym, dopóki nie zostanie to w pełni ukończone”. 

Przedstawiciel Niantic wypowiedział się także na temat zbliżającego się szerszego udostępnienia nowej funkcji namierzania pokemonów.

Gdy będziemy udostępniać nową funkcję „nearby” globalnie, spodziewamy się odzewu graczy i mamy nadzieję, że spełnimy oczekiwania. Będziemy dalej słuchać i być może finalnie ujrzymy nieco odmienną wersję trackera. Mamy nadzieję, że światowe udostępnienie systemu namierzania spowoduje, że gracze pomyślą: „och, w końcu zamierzają to nadrobić” – bo wiemy, jak popularne i ważne dla rozgrywki były zewnętrzne skanery.

 A kiedy w grze możemy spodziewać się Ditto?

Bądźcie czujni – powiedział Quigley.

Czy są plany na ujawnienie legendarnych pokemonów?

Legendy są bardzo ważną częścią całej marki Pokemon – odpowiedział, nie odpowiadając bezpośrednio na pytanie – Mamy zamiar je udostępnić. Tak, mamy plan. 

Cztery miesiące później Pokemon GO nadal jest niezwykle popularne. Nie tak bardzo, jak wcześniej, ale gracze wciąż czekają na nowe funkcje takie jak wymiany pokemonów. Niantic ma doświadczenie we wspieraniu produkcji dla fanów na dłuższą metę – najnowsza aplikacja ma nie być w tym przypadku wyjątkiem.

Kiedy nowe funkcje zostaną udostępnione, mam nadzieję, że czas pokaże, iż rzeczywiście mocno nad nimi pracowaliśmy. Byliśmy przytłoczeni ruchem na serwerach i żałujemy, że ostatecznie wymiany nie trafiły do gry w dniu premiery. Jeśli jednak spojrzycie na cały miniony rok, mamy nadzieje, że zobaczycie nasze szczere intencje na rozwój gry. Ostatecznie to fani są zawsze sędziami. 

 

Źródło: eurogamer.net

22 Comments

  • Reply
    Qdłaty82
    Lis 13, 2016 9:19 pm

    No to fajnie. Wszystko super. Pytanie mam tylko jak im zgłosić problemy np z logowaniem się, walkami przerywanymi w gymach, czy choćby wieszaniem się gry.

    • Reply
      Artek
      Lis 13, 2016 10:08 pm

      Proste zmień fona u mnie nie ma takich problemów jak piszesz. Przez użytkowanie 2 miesięcy raz wylosowali. Nic się mie zawiesza itp.

      • Reply
        Qdłaty82
        Lis 15, 2016 3:42 pm

        Tyle że smigalo super. Od czasu bonusów codziennych się coś zepsuło. Także to nie telefon. Co prawda padake mam. Samsung Prime 2

    • Reply
      Minion
      Lis 16, 2016 9:56 am

      To raczej problem z niestabilnym połączeniem z internetem. Moze zmiana operatora by pomogła (np na jakąkolwiek kartę za 5 zł i sprawdzić)

  • Reply
    Pimpaczu
    Lis 14, 2016 5:31 am

    Działają co najmniej cztery różne rodzaje botów, są dostępne co najmniej dwie niezależne mapy, czas od wprowadzenia nowego API do złamania go to ostatnio około jednego dnia, potrafię pokazać kilkanaście poważnych błędów w aplikacji/serwerach, firma pokazuje nieudolność w śledzeniu botów, nawet manipulacji przy GPSie nie potrafi zidentyfikować … ale nie: „Gaszenie pożaru zostało zakończone. Teraz możemy się skupić na rozwijaniu podstawowych funkcji w grze.”. No gratuluję serdecznie.

    • Reply
      Artek
      Lis 14, 2016 1:04 pm

      Też uważam że nic prostrzego napisać opcję dla losowego sprawdzania tych najlepszych. Czy to tak problem sprawdzić z jakie IP się łączy przy GPS fake ? Cwaniacy mają te same IP w Paryżu czy Toronto. Albo sprawdzenie przez pokonanie danego odcinka ? Poprostu nie chcą z tym walczyć i tyle w temacie !

  • Reply
    slash
    Lis 14, 2016 3:00 pm

    W pierwszej kolejności powinni wyeliminować oszustów z fake GPS !! Widząc taki twór w gymie aż nie chce się walczyć.
    A druga sprawa – jaki jest sens wymiany pokemonów ?? W grach ok, rozumiem, niektóre poki ewoluowały poprzez wymianę, ale w GO jest to zupełnie zbędne. Wymiana może być przydatna jedynie w przypadku regionalnych stworzeń, wówczas tylko złapać jakiegoś Azjatę w Krk czy Wawie i podmienić się niezwykle słabym Mr. Mimem za jeszcze bardziej nędznego Farfetch’a. Sam mam w pokedeksie 125 stworów, kilka z nich czeka jeszcze na ewolucję, a z podstawowych form brakuje mi tylko Laprasa. Wolę go wykluć, niż zdobyć poprzez wymianę.

    • Reply
      pimpim
      Lis 14, 2016 3:49 pm

      A ja w nocy widziałem walkę botów.
      Spacerowałem po mieście – bez walki bo i tak miałem 20h czasu. 2 gymy koło siebie, nikogo.
      Najpierw żółty wybił niebieskich i auyomatu naklepał 18k na żółto i wsadził Poki. Zajął się 2 gymem [obok] a w tym czasie za żółty wziął się czerwony, i to samo – wywalił żółtych i sam nabił 20k..
      I tak godzinę sobie mieliły te 2 gymy. Nie wiem przez ile bo obszedłem całe otoczenie zobaczyć czy jednak kogoś nie ma ale nie..
      Poszedłem bo to totalna padaka.

      Masakra, odechciewa się. Jeszcze z zdobywaniu $ miałem cel, bo pokedex 138 i koniec, więcej nie zrobię bo reszta w jajkach. Chyba trzeba darować w końcu.

      • Reply
        VIPas
        Lis 14, 2016 5:09 pm

        Pieszecie bzdury nie znajac tematu. ZADEN bot nie walczy w gymach!! To tylko fake GPS i realni ludzie ktorzy „nabijaja” sobie punkty …

        Dlaczego boty nie walcza w gymach?

        1. za dlugo by to trwalo zeby zdobyc kilkaset punktow (walka srednio trwa minute). O wiele latwiej w tym czasie zlapac pokemona czy odwiedzic pokestopa

        2. Dosc trudno byloby to zaprogramowac: wybranie pokemonow z max HP, ozywianie i leczenie po walce i ponowne uzycie itd.

        • Reply
          pimpim
          Lis 14, 2016 5:33 pm

          Możliwe. Nigdy się nie interesowałem techniczną stroną.
          A skoro jest jak napisałeś, to boty mi nie przeszkadzają, niech sobie łapią pokemony bo „mi ich nie braknie”.
          Wychodzi na to że przeszkadzają fakeGPS, i odbijanie gymów z domu.

        • Reply
          Pimpaczu
          Lis 14, 2016 9:55 pm

          Ninja Bot, wersja platynowa, za jedyne 10 bitcoinów

        • Reply
          Nobody
          Lis 15, 2016 5:47 pm

          Zartujesz?? Ktos tu chyba jest hipokryta… Nie takie boty juz swiat widzial w zaawansowanych grach MMORPG, a co mowić takie Poksy gdzie walka polega na wybraniu poksa i powtarzaniu 3 czynnosci… I kogo obchodzi ile walka trwa, skoro to robi bot, ktory dziala cala noc, a moze nawet i 24h na dobe…

    • Reply
      kropianka
      Lis 14, 2016 4:24 pm

      U mnie wczoraj „ktoś” wziął się za jedną czerwoną arenę, wysoka nie była, chyba z 25000 prestiżu, ale nie ruszana, arena jest na terenie kościoła, nie trzeba wchodzić do kościoła, ale żeby ją złapać to trzeba wejść na teren należący do kościoła, nie wiem chyba część ludzi ma jeszcze jakiś szacunek do tego miejsca, bo pomimo słabych poków arena stała już tak dość długo, a wcześniej też nieczęsto zmieniała kolor. Ja osobiście ją omijam.
      Wczoraj późnym wieczorem widzę, że ją zbijają, o tej porze teren jest zamknięty, no ale może ksiądz gra. Ale po zbiciu arena pozostała szara. Pierwszy raz się z takim czymś spotkałam w swoim mieście.

      A tak przy okazji, wiem że można poprosić o przesunięcie areny, chętnie napisałabym do niantic, żeby tą arenę można było złapać z ulicy, tylko nie wiem czy te areny mają jakieś ID, czy powinnam wskazać dokładne współrzędne dla nowego położenia?

      • Reply
        VIPas
        Lis 14, 2016 5:13 pm

        Też fake GPS w celu nabicia xp (sam tak robię)

        Inni się cieniuja i robią to w nocy ja w biały dzień

        • Reply
          Laraya88
          Lis 16, 2016 12:23 am

          Czekasz na gratulacje? Fanfary? Listy od rozhisterowanych wielbicielek? Och, ty nasz sprytny, inteligenty oportunisto! Paczke chipsow do opychania sie przed monitorem tez zamawiasz przez internet? Sikasz do woreczka, co by nozek nie przemeczac? Mama karmi lyzeczka czy juz przez sonde?

  • Reply
    Delaro
    Lis 14, 2016 3:43 pm

    Wrócę do gry jak na wsiach będą pojawiać się jakieś pokemony….poki co idea całej gry jest mocno zachwiana. Jakoś Ash nie latał z miasta do miasta łapiąc tam poksy tylko właśnie chodził po lasach i okolicach małych miejscowości.

    • Reply
      Laraya88
      Lis 16, 2016 12:11 am

      Mieszkam posrodku nigdzie, najblizszy PokeStop znajduje sie w odleglosci 7km, jedno mizerne gniazdo (gdzie najwiekszym „rarytasem” byl, jak dotad, Venonat) osiagam po 2km spacerku z wozkiem (tak tak – z dzieckiem), a dzis stuknal mi 28 level. Zdaje sobie jednak sprawe, ze bez mozliwosci przemieszczania sie samochodem, gra bylaby katorga. Wspolczuje kilku-kilkunastoletnim, nie-mobilnym graczom. Pokemony powinny pojawiac sie na wsiach. Incense nie zdaje egzaminu. Nie kazdy chce\moze topic pieniadze na mikroplatnosci – kadzidelka i balle.

      • Reply
        franeczek91
        Lis 16, 2016 8:32 am

        Ja kiedyś odpaliłam kadzidełko U mnie na wsi gdzie do najbliższego pokestopu jest ponad 2km, na radarze niczego nie było widać przez cały czas działania wabika.w rezultacie wpadały weedle,caterpie,szczury i gołąb – z częstotliwością pojawienia się co 5-6 min. Także nie wiem jak robili ci, którym wychodziły różne cuda na kadzidełku.może zbyt wolno szłam, może jednak sad nie jest dobrym miejscem do polowań….

        • Reply
          pawel92a
          Lis 16, 2016 11:38 am

          Może gdzieś blisko jest jakiś spawn, o którym nie wiesz. Ja jak odpaliłem jakiś czas temu na wsi, to też na początku wyskakiwały mi rataty i pidgeye (z większą częstotliwością niż Tobie, bo szybciej się poruszałem), ale jak poszedłem dalej to w końcu zaczęły wyskakiwać rzadsze poki, jak Exeggcute, Vulpix czy Ponyta. Okazało się później, że po prostu w pobliżu był spawn, o którym wcześniej nie wiedziałem, a kiedy wystarczająco się od niego oddaliłem to zaczęły pojawiać się ciekawsze stworki.

          • franeczek91
            Lis 16, 2016 12:28 pm

            Ja oddalałam się od jedynego spawnu na wsi i poruszałam się w stronę lasu.może zbyt wolno szłam

        • Reply
          slash
          Lis 16, 2016 12:18 pm

          Kadzidło powinno mieć najlepsze efekty w takim miejscu, gdzie w ogóle nie ma żadnego spawnu. Należy być w ciągłym ruchu i wówczas co minutę powinno pojawiać się jakieś stworzenie. W taki sposób raz podjechałem rowerem nad rzekę i schwytałem kilka słabych wodnych poków + gołębia i małpę. Drugim razem poszedłem do lasu i z ciekawszych wyskoczyły Bulbasaur i Ivysaur CP 950. Temu drugiemu rzuciłem malinę i ultraballa i zacięło mi grę. Po zrestartowaniu app słuch po tym rzadkim pokemonie zaginął. Za każdym razem na Incensie zwabiłem ok 10 pokemonów. Ciekawe czy kadzidło potrafi skusić jakiegoś super poka, jak np Laprasa, Snorlaksa bądź smoka?

  • Reply
    Porsche Cayenne
    Lis 14, 2016 6:43 pm

    z tym przesunięciem areny to chyba prawda bo była pewna na terenie boiska sportowego a teraz jest przy jego bramie – nie trzeba wchodzić na teren boiska

    jest jedna (a nawet dwie) które przydałoby się przesunąć – takie na pobliskim osiedlu gdzie są to dwie części jakichś fortów, w których wiecznie trwa remont, o ile na jedną da się wejść gdy akurat nie ma robotników o tyle druga jest zastawiona deskami

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
laprasred
Japońska inwazja Laprasów

Niantic postanowiło utworzyć event dedykowany pewnym terenom w Japonii, by pomóc odbudować turystykę w tychże regionach.  Omawiane w tym artykule...

Zamknij