Akcesoria Inne Niezbędnik gracza 16

Go-tcha Ranger – test i recenzja

Wielu z was Go-tchy nie trzeba przedstawiać – urządzenie zdobyło sympatię graczy, którzy docenili przede wszystkim funkcje automatycznego łapania pokemonów oraz zbierania przedmiotów. Czy nowa wersja jest równie dużym hitem?

Podczas ubiegłorocznych wakacji na naszej stronie pojawiła się recenzja oryginalnej Go-tchy, która oficjalnie weszła na polski rynek dzięki dystrybutorowi holandpoland. Kiedy Go-tcha osiągała szczyty popularności na rynku pojawiła się nowa wersja urządzenia – Go-tcha Ranger. Co dokładnie oferuje nowsza Go-tcha i czy rzeczywiście warto „przesiąść się” na nowszy model?

Go-tcha Ranger? A co to takiego? 

W zasadzie już na początku można powiedzieć, że mamy do czynienia ze zwykłą Go-tchą, ale w nieco podrasowanym i dedykowanym dla najbardziej zapalonych graczy wydaniu. Jak można przeczytać na pudełku: Zaprojektowana dla hardkorowych graczy Pokemon GO – Go-tcha Ranger posiada wbudowaną baterię. 1200mAh pojemności pozwoli wam zasilić telefon – dodając godziny do epickich sesji z grą. Go-tcha Ranger jest stylowa i funkcjonalna – przyczep ją do swojego paska, torby lub kluczy. Wbudowana latarka i kompas pozwoli wam być gotowym na wszystko.

Rdzeń Go-tchy Ranger jest tym samym co znajdziemy w zwykłej Go-tchy – w tej wersji rdzeń jest wbudowany w powerbank o pojemności 1200mAh, który na bieżąco ładuje urządzenie i jednocześnie pozwala na podładowanie telefonu. Warto zaznaczyć, że samego urządzenia nie można wyciągnąć z obudowy w formie powerbanka.

Jako ciekawostkę Go-tcha Ranger posiada latarkę (dioda LED, uruchamiana przytrzymaniem przycisku na obudowie) oraz kompas.

Co znajdziemy w pudełku?

Zestaw Go-tcha Ranger składa się z samego urządzenia, metalowego kółka, które można przymocować zapięciem na rzep (dzięki czemu możemy je również zdjąć, jak na zdjęciach poniżej) oraz dwóch przejściówek (USB-C oraz Lightning USB do urządzeń Apple). W środku znajdziecie także karteczkę z adresem strony internetowej, który zawiera oficjalny poradnik i opis zestawu (w języku angielskim, w języku polskim dostępna tutaj: http://zasilacze24.pl/upload/go-tcha/instrukcja_ranger.pdf)

Jest to urządzenie o nieco odmiennym charakterze niż Go-tcha – wcześniejsza wersja była przeznaczona przede wszystkim do noszenia na nadgarstku w formie opaski. Go-tcha Ranger porzuca tę formułę na rzecz wbudowanego akumulatora. Tylko od was zależy czy bardziej cenicie sobie wygodę noszenia zwykłej Go-tchy na nadgarstku, czy potrzebę noszenia jej przypiętej do paska, kluczy lub po prostu w kieszeni, na rzecz zdecydowanie wydłużonego czasu działania i dodatkowych funkcjonalności. Jak widzicie na powyższych zdjęciach kable USB oraz micro USB są wbudowane w obudowę i można je ukryć w przeznaczonych do tego miejscach (wystarczy ja wepchnąć w otwór w obudowie).

Pierwsze kroki, użytkowanie, ładowanie

Opis funkcji nie różni się w żadnym stopniu od tego, co mogliście przeczytać w tekście dotyczącym zwykłej Go-tchy – przybliżamy je w czwartym akapicie wszystkim tym, którzy nie mieli okazji czytać poprzedniego tekstu lub nigdy nie mieli do czynienia z urządzeniami tego typu.

Pierwsza (i chyba największa) przewaga Go-tchy Ranger to możliwość ładowania urządzenia bezpośrednio przez port USB – zwykła Go-tcha wymaga posiadania dość specyficznej ładowarki, którą niekiedy łatwo zgubić lub uszkodzić. Ranger ma wbudowany dedykowany kabel do portu USB. Podczas ładowania na obudowie miga niebieska dioda – gdy przestaje migać i świeci stale, oznacza to, że urządzenie jest w pełni naładowane. To kolejne usprawnienie w stosunku do pierwszej Go-tchy, która nie posiadała żadnego wskaźnika ładowania (oprócz tego wywoływanego manualnie) oraz pełnego naładowania.

Pełne ładowanie baterii zajmuje około 2-3 godziny i wystarcza na kilka dni naprawdę długich sesji z grą – raporty graczy mówią o wytrzymałości na poziomie 4-5 dni przy sesjach o długości 8-12 godzin, co z własnego doświadczenia zdecydowanie mogę potwierdzić. Powerbank o pojemności 1200mAh nie jest jednak odpowiedni do ładowania telefonu (S7 Edge ładuje się do około 60-70% baterii) i polecam go raczej używać w krytycznych/awaryjnych sytuacjach niż jako zamiennika dla „pełnoprawnych” powerbanków.

Gdy dotknięciem wywołamy ekran z napisem „Go-tcha” możemy przejść do kolejnych sekcji menu po prostu dotykając panelu kolejny raz. Wszystkie dostępne opcje znajdziecie poniżej w galerii a odpowiadają one za następujące opcje: autozbieranie przedmiotów, autołapanie, autołapanie tylko nowych pokemonów, wibracje, parowanie z urządzeniem.

Poszczególne opcje możemy aktywować lub dezaktywować poprzez dłuższe przytrzymanie panelu dotykowego gdy jesteśmy przy wybranej funkcji.

Gdy nie używamy funkcji automatycznego łapania pokemonów lub zbierania przedmiotów to możemy z Go-tchy korzystać podobnie jak z GO Plusa – z tą różnicą, że tutaj po prostu dotykamy panel w oznaczonym miejscu. Jeśli chodzi o komunikaty przekazywane za pomocą wibracji to są one takie same jak w pierwowzorze, tak więc jeśli wcześniej posiadaliście tylko GO Plus to nie będziecie mieli problemu z „przestawieniem” się na nowe urządzenie.

Go-tcha posiada całą gamę komunikatów, które są wyświetlane na panelu – od tego ile zebraliśmy przedmiotów z fotodysku, przez informacje, że nowy lub już widziany pokemon jest w naszym zasięgu, aż po komunikat, iż skończyły nam się poke balle.

Go-tcha vs Go-tcha Ranger vs GO Plus

W recenzji pierwszej Go-tchy przedstawialiśmy wam jak urządzenie wypada na tle oficjalnego produktu – GO Plusa. Tym razem przyjrzymy się wszystkim trzem urządzeniom, z naciskiem na wybranie najważniejszych zalet oraz wad Go-tchy Ranger.

Ze względu na fakt, że sam rdzeń Go-tchy oraz Go-tchy Ranger jest taki sam, naturalnym jest, iż oba urządzenia mają te same zalety dotyczące działania i przewagi nad GO Plusem. Jest to oczywiście możliwość automatycznego łapania pokemonów oraz zbierania przedmiotów z PokeStopów/gymów. Wielu z was zapewne doceni możliwość braku interakcji z urządzeniem np. podczas prowadzenia pojazdu albo bycia w sytuacji, w której krępujące lub wręcz niestosowne byłoby naciskanie na brzęczącego i świecącego kolorami tęczy GO Plusa. Jak więc widzicie główna przewaga obu rodzajów Go-tchy nad GO Plusem nadal pozostaje taka sama.

Oczywiście Go-tcha Ranger nie różni się od poprzednich dwóch urządzeń działaniem w samej grze – do łapania pokemonów używa zwykłego poke balla (bez żadnych bonusów od trafienia w okrąg lub podkręcenia) a stworzenia uciekają gdy po pierwszym rzucie próba się nie powiedzie. Nadal priorytet mają pokemony (PokeStopy są obracane gdy urządzenie nie jest zajęte łapaniem pokemonów), Go-tcha Ranger tak samo jak pierwsza wersja błyskawicznie wykrywa stworzenia i PokeStopy/gymy. Manualna obsługa panelu nie sprawia żadnych problemów, jednak zdecydowanie łatwiej jest trafić w fizyczny przycisk GO Plusa niż dotykowy okrąg na Go-tchy. Ponad godzinne połączenie z grą jest normą – z własnego doświadczenia Go-tcha bywa bardziej stabilna od GO Plusa pod tym względem.

Zaletą pierwszej Go-tchy była możliwość doładowywania baterii, ale jednocześnie czas potrzebny do rozładowania nie był zbyt długi. Co więcej Go-tcha wymaga naprawdę dobrej pamięci – jeśli używa się jej na co dzień to powinna być również każdego dnia ładowana. Niekiedy niemiło można się zdziwić gdy leży kilka dni nieużywana, bo w tym czasie również bateria ulega rozładowaniu. Jeżeli wszystko co właśnie wymieniłem było dla was największą wadą Go-tchy to Go-tcha Ranger będzie dla was wymarzonym urządzeniem – powerbank, w który wbudowany jest rdzeń Go-tchy pozwala na naprawdę długie sesje przez kilka dni z rzędu bez potrzeby doładowywania urządzenia. Nie oznacza to oczywiście, że pierwsza Go-tcha nie przypadnie do gustu mniej hardkorowym graczom – w końcu spokojnie wystarczy na 2-3 dni przy 3-4 godzinnych sesjach z grą.

Wadą (która również zależy od punktu widzenia) może być ergonomia Go-tchy Ranger – GO Plusa oraz pierwszy model Go-tchy bez problemu można nosić w opasce na nadgarstku, Go-tcha Ranger, ze względu na swoją budowę, może być jedynie przypięta na metalowym kółku lub po prostu spoczywać w naszej kieszeni. Łapanie manualne jest zdecydowanie najmniej wygodne z wszystkich trzech urządzeń – w końcu trzeba trafić w mały, czerwony punkt na dość sporej w porównaniu do samego rdzenia obudowie.

Moim zdaniem idealnym konsensusem byłaby możliwość wyjęcia rdzenia z powerbanka – wtedy moglibyśmy nosić urządzenie na nadgarstku w opasce lub w obudowie wedle życzenia lub po prostu używać obudowy jako ładowarki dla Go-tchy w terenie. Byłby to duży ukłon dla wszystkich posiadających zwykłą Go-tchę, bo producent mógłby sprzedawać takim klientom sam powerbank bez rdzenia.

 

 

 

Czy Go-tcha Ranger działa sprawnie?

Przy okazji pierwszej wersji Go-tchy przeprowadziłem test w dość wymagających warunkach (Eevee Community Day, więcej: https://pokemon-go.pl/news/go-tcha-test-i-recenzja/) i moja opinia dotycząca działania Go-tchy Ranger po przetestowaniu jej „w boju” jest taka sama – rdzeń urządzenia jest identyczny, tak więc nie ma szans, by działał jakkolwiek gorzej (lub lepiej).

  • Go-tcha Ranger współpracuje nawet ze starszymi urządzeniami (np. Sony Xperia Z1, Huawei Mate7) i nawet po podłączeniu do nich połączenie potrafi się utrzymać do 1,5h;
  • Czas reakcji trybu automatycznego jest bardzo szybki – jak tylko pokemon lub pokestop pojawia się w zasięgu to urządzenie natychmiast rozpoczyna łapanie/zbieranie;
  • Wibracje urządzenia są mocne a przez plastikową obudowę również dość głośne – jeśli chcecie być dyskretni to polecam wyłączyć je w opcjach urządzenia;
  • Ostatnie zmiany w Pokemon GO po stronie pozwalają wyłapywać pokemony oraz PokeStopy/gymy nawet przy wyższej od 30km/h prędkości, Go-tcha Ranger błyskawicznie wykrywa będące w zasięgu obiekty;
  • Również w tym przypadku nie ma problemów z połączeniem Go-tcha do gry – warto jednak pamiętać, że jeśli używacie również GO Plusa to najpierw należy usunąć wszystkie połączenia w ustawieniach Bluetooth oraz w ustawieniach gry i na „czysto” podłączyć Go-tcha Ranger.

Dodatkowe akcesoria

Go-tcha Ranger nie posiada dodatkowych akcesoriów – jako jedyne można wymienić ładowarkę samochodową z wejściem USB.

Czy za Go-tchę Ranger można dostać bana?

Mimo, że Go-tcha Ranger jest produktem nieoficjalnym to tak jak w przypadku pierwszej Go-tchy gra nie jest w stanie odróżnić jej od GO Plusa (i tak też jest oznaczona w grze). Od czasu premiery pierwszej wersji nie odnotowano żadnego przypadku bana za używanie tego typu urządzenia.

Podsumowanie

Go-tcha Ranger to kompromis dla wszystkich tych, którym przeszkadzał czas życia baterii zwykłej Go-tchy a jednocześnie nie zależy im na możliwości noszenia urządzenia na nadgarstku. Jeśli Go-tchy będziecie używać jedynie w celu automatycznego łapania/zbierania przedmiotów to budowa Go-tchy Ranger nie będzie wam przeszkadzać. Nowa wersja urządzenia łączy wszystkie zalety poprzednika jeśli chodzi o funkcjonalność, zdecydowanie usprawnia ładowanie i czas działania, ale wymaga zaakceptowania specyficznej budowy i braku możliwości wymontowania rdzenia z plastikowej obudowy. Dla wszystkich posiadających zwykłą Go-tchę minusem może być konieczność dokupienia kolejnego urządzenia w pełnej cenie, by korzystać z jego zalet.

Zalety Wady
 + Tryb automatycznego łapania i zbierania przedmiotów – Panel dotykowy nie jest wygodny do manualnej obsługi łapania/zbierania przedmiotów
+ Bezproblemowe łączenie się z wieloma urządzeniami i ekspresowe ponowne podłączanie – Nie jest to produkt oficjalny, wspierany przez Niantic
Budowa urządzenia i brak możliwości noszenia na nadgarstku będzie zaletą lub wadą zależnie od preferencji
+ Wbudowany powerbank, który doładowuje na bieżąco Go-tchę Ranger i wymaga o wiele rzadszego doładowywania niż podstawowa wersja – Brak możliwości wyciągnięcia rdzenia z obudowy
+ Bardzo szybka reakcja w trybie auto – Konieczność dokupienia kolejnego urządzenia dla posiadaczy zwykłej Go-tchy
+ Wbudowany kabel USB do ładowania urządzenia i brak potrzeby posiadania specyficznej ładowarki jak w zwykłej Go-tchy
+ Możliwość podładowania telefonu w krytycznej sytuacji (w tym przejściówki USB-C i Lighting)
+ Ciekawostki w postaci kompasu i latarki
+ Możliwość wyłączenia wibracji

Ocena końcowa: 4,5/5

Dziękujemy za przekazanie egzemplarza do testów oficjalnemu polskiemu dystrybutorowi Go-tcha, firmie holandpoland. 


Link do urządzenia na oficjalnej stronie polskiego dystrybutora: https://zasilacze24.pl/gry/gadzety/go-tcha_ranger_pokemon_go

 

 

16 komentarzy

  • Reply
    Machrid
    Lut 02, 2019 2:20 pm

    go tcha lepsza 100x bardziej niz pokemon go plus.
    hehe ciekawe jak niantic sie czuje po tym ze inna firma zrobila lepszy gadzet do ich gry.
    pewnie jak jakas inna firma by wykupila pokemon go to by gra stala sie ciekawsza i lepsza.

    • Reply
      MgCh
      Lut 02, 2019 4:07 pm

      Tylko po to włączyłem ten artykuł, żeby zobaczyć jak się do tego odniesiesz. Nie zawiodłeś mnie.

      • Reply
        R
        Lut 02, 2019 8:20 pm

        Akurat w tym wpisie ma absolutną rację.

  • Reply
    NoSerio
    Lut 02, 2019 6:15 pm

    Łap Pokémony Gen I, II i III

    czyli 4 i kolejnych juz nie łapie?

    • Reply
      Ivrin
      Lut 02, 2019 6:20 pm

      Oczywiście, że łapie – Go-tcha Ranger wyszła gdy w Pokemon GO nie było jeszcze 4 generacji, stąd to hasło promocyjne.

  • Reply
    AntyHaker
    Lut 02, 2019 11:50 pm

    „1200mAh pojemności pozwoli wam zasilić telefon – dodając godziny do epickich sesji z grą.” Taa, bankowo – przy takiej pojemności to może z godzinka i to maksymalnie (w co też wątpię) 🙂

    Co do samej GO-Tchy – uważam, że to zbędny bajer. Jaka to przyjemność z grania, gdy robi to za nas automat?

    • Reply
      pimpim
      Lut 03, 2019 12:24 am

      To nie do końca po to żeby grało za ciebie. Idziesz na spacer, czy jesteś na wycieczce z których ma. Nie zawsze wypada grać, a szkoda. Włączasz gotche i coś tam ci zawsze upoluje. Uzupelni(przepełni) plecak, złapie jakiś szrot ale stardust wpadnie. Skuteczność to około 30-40%. Łapie tylko to co złapać się da 1 prosto rzucona czerwoną kulką. Dlatego nie wylapiesz tym nic super. To jest taki dodatek, a nie alternatywa.

    • Reply
      Machrid
      Lut 03, 2019 9:06 am

      zbedny bajer?
      stardust za darmo tez jest zbedny?
      lepiej recznie lapac jakies smieciowe pokemony .
      widze znawca go tchy sie znalazl.
      zbedny bajer haha.

      • Reply
        Eleranya
        Lut 03, 2019 3:17 pm

        Dla kogoś kto woli samemu łapać te „śmieciowe pokemony” by mieć ten „darmowy” stardust to faktycznie jest to zbędne. Nie trzeba być znawcą…

        • Reply
          Machrid
          Lut 03, 2019 3:41 pm

          podam przyklad 3 popularnych z mojego pokedexu.
          od poczatku gry mialem go plusa i teraz go tche, wlasciwie od momentu gdy mozna bylo kupic:
          4100 pidgeyow zlapanych- widzianych 5900
          1700 weedle zlapanych-widzianych 2500
          4500 rataty zlapanycyh- widzianych 6900
          powodzenia zycze i milej gry.
          nie ma sensu dyskutowac z takimi ktorzy nie maja poprostu go tchy i nazywaja to zbednym bajerem.
          dobrze to lapcie sobie „recznie” te wszystkie setki i tysiace wszystkich smieciowych pokemonow – jak wolicie , ktore mi zlapie go tcha -powodzenia .

          • Miki
            Lut 03, 2019 4:15 pm

            To gratuluje rozwalonych statystyk. Ja łapie ręcznie i stosunek złapanych do widzianych trzymam na poziomie 95-97%

          • Wiktor
            Lut 03, 2019 4:30 pm

            Pieprzenie takie. Każdy sprzętowy ułatwiacz to odbieganie od klasycznych założeń gry. Komuś pasuje ok, ale nie sprowadzajcie graczy do tzw „znawców”, bo nie chcą w ten sposób nabijać punktów. Nie chcą, bo cenią sobie klasyczne podejście. Na dobrą sprawę za chwilę wymyślą kolejny bajer, który będzie za nas biegał dookoła naszego budynku i nabijał kilometry do jajek, albo poruszał się po okolicy i łapał pokemony w deszczową pogodę, no bo przecież „znawcy” wolą biegać po dworze i moknąć. Przypomnę, że fake GPS też ma nadal masę zwolenników, ale to tylko gra. Nikt nie każe wam mieć po 2 miliony proszku w plecaku.

          • Eleranya
            Lut 03, 2019 9:22 pm

            No i co mi po tych Twoich tysiącach skoro całą frajde z łapania nawet owych „śmieci” wykonuje za Ciebie go-tcha? Większym wyzwaniem jest samemu zdobywać stardust… To oczywiście moje zdanie. 😉

  • Reply
    Paweł Nyczaj
    Lut 04, 2019 9:52 pm

    Moim zdaniem Go-tcha Ranger faktycznie byłby super gadżetem, gdyby rdzeń Go-tcha dało się wyjąć i włożyć do opaski. Dużą wadą Go-tcha jest też brak wskaźnika poziomu naładowania, a przynajmniej ostrzeżenia o słabej baterii. Jest apka Go-tcha, ale ona też takiego wskaźnika nie ma

  • Reply
    Bartek
    Lut 13, 2019 1:32 pm

    Po tygodniu używania stwierdzam ze nie warto tego kupować. Raz ze lubi się zawiesić,dwa ze dużo pokemonów ucieka,bo rzuca tylko zwykłymi kulkami i dopiero jak się skończą przechodzi na następne a ustawić inaczej nie można.

  • Reply
    Romgor
    Kwi 18, 2019 6:56 pm

    Słabo to działa. Stoję obok pokestopu, a Gotcha nic… wielokrotnie, nie reaguje. Pokemony,nawet coś łapie, ale jak kończą sięzwykłe kule, wyświetla brak, mimo że mam wyższe kule. NIe do końca to funga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Nowe pokemony i zmiany w atakach!

Niantic zaskoczyło nas ubiegłej nocy nową falą pokemonów z czwartej generacji oraz dotychczas niezapowiedzianymi zmianami w atakach. Na pokemongolive.com (https://pokemongolive.com/en/post/sinnoh-evolutions/)...

Zamknij