News Poradniki 24

Go-tcha – test i recenzja

Czy Go-tcha to urządzenie warte zakupu, które spełni wasze oczekiwania i jest przeznaczone właśnie dla was? Na te pytania postaramy się odpowiedzieć w naszym teście oraz recenzji tego właśnie urządzenia.

Go-tcha jest obecna na rynku już od roku, ale dopiero niedawno doczekaliśmy się oficjalnego polskiego dystrybutora, którym jest firma holandpoland. Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z tym urządzeniem lub przynajmniej jego recenzją, to macie idealną okazję by poznać jego funkcje oraz najważniejsze zalety i wady.

Czym jest Go-tcha?

Na opakowaniu Go-tcha, możemy przeczytać, że jest to najlepsze akcesorium dla łowców pokemonów. Producent opisuje również, iż z opaską Go-tcha możecie cieszyć się Pokemon GO w ruchu bez patrzenia na swój smartfon, dzięki trybowi automatycznemu łapania oraz zbierania – nie wymaga on naciskania przycisku, urządzenie posiada dotykowy ekran, wibracje oraz ładowaną przez USB baterię. Go-tcha robi wszystko automatycznie bez żadnej pomocy z twojej strony.

I w zasadzie ten właśnie opis wyczerpuje odpowiedź na wyżej postawione pytanie – jest to dedykowane, nieoficjalne akcesorium, które przede wszystkim może pochwalić się funkcją automatycznego łapania pokemonów oraz zbierania przedmiotów z pokestopów/gymów.

Co znajdziemy w pudełku?

Po otworzeniu pudełka naszym oczom ukazuje się folia bąbelkowa, w której znajdują się wszystkie elementy naszego zestawu – Go-tcha, opaska na rękę oraz dedykowana ładowarka. Na opakowaniu naklejona jest informacja o konieczności naładowania urządzenia przed rozpoczęciem użytkowania, czy też jak pobrać specjalną aktualizację dla urządzeń Apple (o tym w dalszej części wpisu).

Design urządzenia to zdecydowanie pierwszy jego duży plus. Jeżeli noszenie stylizowanego na pokeball GO Plusa z święcącym przyciskiem pośrodku było dla was z jakiegoś powodu krępujące to Go-tcha będzie idealnym rozwiązaniem – urządzenie to umieszczone w opasce nie różni się zbyt wiele od dostępnych na rynku gadżetów fitness służących do pomiaru aktywności, z czym zresztą głównie kojarzy się wszystkim niewtajemniczonym obserwatorom.

Pierwsze kroki, użytkowanie, ładowanie

Zgodnie z zaleceniami producenta Go-tcha musi zostać najpierw naładowana – należy ją wsunąć do dedykowanej ładowarki, którą możemy podpiąć do dowolnego portu USB. Niestety ładowarka nie jest wykrywana jako urządzenie USB, przez co niektóre powerbanki po chwili po prostu przestają je ładować.

Pełne ładowanie baterii zajmuje około 1-2 godziny, jednak brakuje jakiegokolwiek wskaźnika, który sygnalizowałby pełne naładowanie. Oczywiście, póki Go-tcha się ładuje to za każdym razem gdy naciśniemy na dotykowy panel zobaczymy animacje ładującej się baterii, ale po naładowaniu zobaczymy jedynie „ekran powitalny”, który wyświetla się za każdym razem gdy uruchamiamy menu urządzenia. W efekcie ciężko odróżnić czy napis „Go-tcha” oznacza pełne naładowanie baterii czy też w którymś momencie to ładowanie zostało przerwane, bo np. urządzenie wysunęło się z ładowarki. W żadnym miejscu nie możemy również sprawdzić obecnego stanu naładowania baterii. Pełny akumulator wystarcza na około 8-12 godzin użytkowania, w zależności od intensywności pracy urządzenia oraz tego czy mamy włączone wibracje czy też nie.

Dla urządzeń Apple: Przed rozpoczęciem użytkowania urządzenia należy zaktualizować jego software – jedna z aktualizacji gry nieco namieszała w kwestii trybu auto i do poprawnego jego działania potrzebny jest update dla Go-tcha. Link do poradnika jak wykonać aktualizację znajduje się na dedykowanej, polskiej stronie: http://www.go-tcha.pl/

Gdy dotknięciem wywołamy ekran z napisem „Go-tcha” możemy przejść do kolejnych sekcji menu po prostu dotykając panelu kolejny raz. Wszystkie dostępne opcje znajdziecie poniżej w galerii a odpowiadają one za następujące opcje: autozbieranie przedmiotów, autołapanie, autołapanie tylko nowych pokemonów, wibracje, parowanie z urządzeniem.

Poszczególne opcje możemy aktywować lub dezaktywować poprzez dłuższe przytrzymanie panelu dotykowego gdy jesteśmy przy wybranej funkcji.

Gdy nie używamy funkcji automatycznego łapania pokemonów lub zbierania przedmiotów to możemy z Go-tchy korzystać podobnie jak z GO Plusa – z tą różnicą, że tutaj po prostu dotykamy panel w oznaczonym miejscu. Jeśli chodzi o komunikaty przekazywane za pomocą wibracji to są one takie same jak w pierwowzorze, tak więc jeśli wcześniej posiadaliście tylko GO Plus to nie będziecie mieli problemu z „przestawieniem” się na nowe urządzenie.

Mała rada z mojej strony: nie wystraszcie się gdy pierwsze kilka razy będziecie próbowali umieścić urządzenie w opasce. Gdy miejsce przeznaczone na Go-tche w pasku jest jeszcze „niewyrobione” trzeba użyć dość dużej siły by wepchnąć je w nie.

Go-tcha posiada całą gamę komunikatów, które są wyświetlane na panelu – od tego ile zebraliśmy przedmiotów z fotodysku, przez informacje, że nowy lub już widziany pokemon jest w naszym zasięgu, aż po komunikat, iż skończyły nam się poke balle. Wszystkie z nich znajdziecie w dedykowanym, polskim poradniku naszego dystrybutora: http://zasilacze24.pl/upload/go-tcha/instrukcja.pdf

Go-tcha vs GO Plus

To chyba najczęściej poruszana kwestia – jak Go-tcha wypada w porównaniu do oficjalnego, dedykowanego Pokemon GO urządzenia, czyli GO Plusa.

Go-tcha nie miała najmniejszych problemów by połączyć się z dwoma testowymi urządzeniami – zarówno na Samsungu Galaxy S7 Edge jak i starszej Sony Xperia Z1 nie stanowiło to żadnego problemu. Co więcej, w przeciwieństwie do GO Plusa, Go-tchy nie trzeba było resetować, by połączyć ją z drugim smartfonem, możecie je zmienić w dowolnym momencie.

Ogromną przewagą i jednocześnie największą zaletą Go-tchy jest możliwość automatycznego łapania pokemonów oraz zbierania przedmiotów z pokestopów/gymów. Mimo że oba urządzenia można używać bez patrzenia na ekran swojego smartfona, to mimo wszystko GO Plus wymaga jakiejś uwagi oraz reakcji z naszej strony, czyli po prostu naciśnięcia przycisku. Go-tcha natomiast posiada tryb jaki można określić jako „podłącz i zapomnij”, bo wszystko może się dziać bez naszej ingerencji. Jest to szczególnie przydatne gdy np. poruszamy się autem i nie chcemy poświęcać uwagi nawet na chociażby ciągłe wciskanie przycisku. Bezgłośna (po wyłączeniu wibracji) oraz zautomatyzowana Go-tcha będzie również idealnym rozwiązaniem w sytuacjach, gdzie brzęczący i świecący kolorami tęczy (po który trzeba dodatkowo co chwile sięgać) kawałek plastiku może wywołać skrępowanie, czyli np. w pracy, szkole, wszędzie gdzie pojawiają się pokemony lub są pokestopy a nie wypada nam grać wpatrując się w ekran telefonu.

Jeśli chodzi o działania podejmowane w grze to Go-tcha pod tym względem nie różni się od GO Plusa – pokemony są łapane przy pomocy zwykłego poke balla bez uwzględniania bonusów zwiększających szansę na złapanie (trafienie w zmniejszające się koło, podkręcony ball itd.) i uciekają jeśli próba nie powiedzie się za pierwszym razem. Tak samo jak w oficjalnym urządzeniu priorytet otrzymują pokemony a dopiero w drugiej kolejności obracane są pokestopy/gymy (jest to kwestia samej gry a nie urządzeń, nie można tego zmienić póki Niantic nie poczyni zmian w samej aplikacji w tym kierunku). Zarówno GO Plus jak i Go-tcha mają zbliżoną do siebie skuteczność w wykrywaniu pokemonów/fotodysków, z lekką przewagą Go-tchy w trybie automatycznym – w końcu nie zawsze nasze reakcje (czyli naciskanie przycisku na GO Plusie) są tak samo szybkie.

Jedyną, nieznaczną przewagą GO Plusa może być tryb manualny – fizycznym przycisk jest nieco bardziej skuteczny niż dotykowy panel Go-tchy, który czasem trzeba dotknąć ponownie gdy nieodpowiednio w niego trafimy.

Miłym zaskoczeniem był też fakt, że Go-tcha potrafi pozostać połączona z telefonem przez ponad godzinę – w moim przypadku udało mi się uzyskać czas około 1:20h zanim nastąpiło rozłączenie.

Na koniec tego porównania warto wspomnieć także o baterii. Dużym plusem jest to, iż w Go-tcha nie musimy wymieniać baterii i możemy ją po prostu ładować. Z drugiej zaś strony wystarcza nam ona na 8-10 godziny gry lub 24 godziny w trybie „gotowości” (nie używamy aktywnie urządzenia, ale jest ono gotowe do pracy). Ostatecznie nie musimy wymieniać ręczne baterii jak w GO Plusie, jednak ta ma znacznie dłuższą żywotność. Jeśli jesteście hardkorowymi graczami to może się po prostu okazać, że w ciągu dnia grindu Go-tcha się wyładuje lub będziecie musieli ją podłączyć do powerbanka, czy też ładowarki w samochodzie (Go-tche można używać podczas ładowania). Nawet jeśli nie gracie aż tyle by w jeden dzień wykorzystywać całą baterię to warto pamiętać o praktycznie codziennym podłączaniu urządzenia do ładowania, by uniknąć niemiłych niespodzianek.

 

Test w „warunkach bojowych” – Eevee Community Day

Go-tcha towarzyszyła mi podczas obu okienek Community Day w miniony już weekend. Urządzenie miało dodatkowo utrudnione zadanie, bo było podłączone do starszego już modelu – Sony Xperia Z1, który lata świetności (a przede wszystkim pełnej sprawności) ma już za sobą. Jakie wnioski nasuwają mi się po weekendzie użytkowania?

  • Mimo że Go-tcha była połączona ze starszym i mniej sprawnym urządzeniem to połączenie utrzymało się przez prawie 1,5h, co jest wynikiem absolutnie świetnym (GO Plus przeważnie nie przekracza pełnej godziny);
  • Czas reakcji trybu automatycznego jest bardzo szybki – jak tylko pokemon lub pokestop pojawia się w zasięgu to urządzenie natychmiast rozpoczyna łapanie/zbieranie;
  • Wibracje urządzenia są naprawdę mocne a komunikaty przekazywane w ten sam sposób jak na GO Plus – wibracje można oczywiście wyłączyć jeśli ich nie chcemy, czego oficjalny produkt nie oferuje;
  • Przez oba okienka Community Day Eevee posiadały boost od pogody (czyli jednocześnie mniejszy catch rate niż bez pogody) a mimo to w trybie automatycznym Go-tcha zdołała wyłapać aż 10 shiny;
  • Gdy przemieszczałem się autem po mieście to Go-tcha nie miała żadnego problemu z wyłapywaniem przydrożnych spawnów oraz pokestopów/gymów – tak jak w przypadku GO Plusa powyżej około 30km/h niektóre pokestopy/gymy były pomijane, ale jest to kwestia samej gry a nie urządzenia, które podejmowało próbę, ale ze względu na ograniczenie wbudowane w Pokemon GO nie mogło zebrać przedmiotów przy zbyt dużej prędkości poruszania się;
  • Nie miałem żadnego problemu z ponownym łączeniem Go-tcha z telefonem, zawsze udawało się to przy pierwszej próbie.

Dodatkowe akcesoria

Dodatkowe akcesoria to coś, czego w przypadku GO Plusa praktycznie nie ma – po części też ze względu na naturę tego urządzenia. Specjalne naklejki w naszym kraju są dostępne tylko poprzez nieoficjalne, autorskie kanały. Plastikowy dodatek w postaci wymiennego tyłu z pierścieniem na palec jest dostępny tylko w Japonii, a na ebayu osiąga horrendalne ceny.

W przypadku Go-tchy na stronie zasilacze24.pl polskiego dystrybutora holandpoland znajdziemy opaski w wielu kolorach, ładowarkę samochodową, czy też standardową ładowarkę, w przypadku gdyby ta dołączona do zestawu nam się zepsuła lub po prostu zgubiła.

Czy za Go-tchę można dostać bana?

Go-tcha jest produktem nieoficjalnym – producent nie jest powiązany z Nintendo, The Pokemon Company, czy też samym Niantic. Twórcy Pokemon GO w swoim regulaminie oczywiście nie akceptują zewnętrznych rozwiązań czy to w przypadku oprogramowania, czy też urządzeń. W tym momencie jednak gra nie jest w stanie rozróżnić czy z naszą grą połączyliśmy GO Plusa czy Go-tchę – ta druga jest oznaczona w Pokemon GO jako GO Plus. Dopóki Niantic nie zdecyduje się na wprowadzenie jakiejś aktualizacji specjalnie dla GO Plusa lub mechanizmów zdolnych wykryć jakie urządzenie łączy się z grą to można uznać, że Go-tcha jest zupełnie bezpieczna. Szczególnie, że jest ona na rynku od ponad roku i nie odnotowano żadnego przypadku bana.

Podsumowanie

Jeśli marzyliście o urządzeniu, które pozwoli wam automatycznie łapać pokemony lub zbierać przedmioty bez waszej jakiejkolwiek ingerencji to Go-tcha jest stworzona właśnie dla was. Tryb automatyczny to zdecydowanie największa i niepodważalna zaleta tego urządzenia. Zdecydowanie lepszy od GO Plusa design, możliwa do naładowania bateria, prostota obsługi i więcej opcji personalizacji urządzenia (np. możliwość włączenia/wyłączenia wibracji czy trybu automatycznego w poszczególnych kategoriach), to kolejne warte zaznaczenia plusy. Oczywiście, jak każde urządzenie, także Go-tcha ma swoje wady, ale na pewno nie wpływają one w znaczący sposób na ogólny obraz tego gadżetu. W najbardziej korzystnej cenie (159,99 zł) Go-tcha zakupicie na stronie naszego krajowego dystrybutora holandpoland, do którego linki zamieszczam poniżej.

Zalety Wady
 + Tryb automatycznego łapania i zbierania przedmiotów – Panel dotykowy nie jest idealny, czasem musimy go odpowiednio dotknąć jeszcze raz by zareagował
+ Design urządzenia – Nie jest to produkt oficjalny, wspierany przez Niantic
Ładowana za pomocą ładowarki bateria może być dla wielu zaletą, ale jej żywotność może stanowić dla niektórych ograniczenie
+ Bezproblemowe łączenie się z wieloma urządzeniami i ekspresowe ponowne podłączanie  – Brak wskaźnika pełnego naładowania oraz stanu baterii
+ Bardzo szybka reakcja w trybie auto
+ Możliwość wyłączenia wibracji
+ Komunikaty na wyświetlaczu dla wszelkich możliwych sytuacji
+ Możliwość dokupienia akcesoriów
+ Intuicyjna obsługa

Ocena końcowa: 4,5/5

Dziękujemy za przekazanie egzemplarza do testów oficjalnemu polskiemu dystrybutorowi Go-tcha, firmie holandpoland. 


Link do urządzenia na oficjalnej stronie polskiego dystrybutora: https://zasilacze24.pl/gry/gadzety/go-tcha_pokemon_go

Link gdzie znajdziecie akcesoria do Go-tcha: https://zasilacze24.pl/gry/gadzety

 

24 komentarze

  • Reply
    Nightmare
    Sie 13, 2018 3:14 pm

    Orientuje się ktoś jaka jest szansa na shiny eevee po commuinty day? 1 na 450 czy mniej. Z góry dzięki.

    • Reply
      Ddd
      Sie 13, 2018 4:49 pm

      Taka jak zwykle. Może trafisz od razu albo za 1000 razem

  • Reply
    Dogz20
    Sie 13, 2018 3:41 pm

    A można wylkuwac jajka za pomocą go-tchy?

    • Reply
      Ddd
      Sie 13, 2018 4:48 pm

      Nie no bot to nie jest aż taki

    • Reply
      pimpim
      Sie 14, 2018 5:17 am

      Gotcha pozwala zminimalizować grę, wyłączyć ekran powerem. Bez gotchy/go+ gra musi być na pierwszym planie, z tymi zabawkami nie musi. I liczy km, i zbiera fanty.

  • Reply
    Keks
    Sie 13, 2018 4:14 pm

    „dzięki trybowi automatycznemu łapania oraz zbierania – nie wymaga on naciskania przycisku”

    Według mnie trochę za duże ułatwienie, to tak jakby odpalić bota do łapania…

    • Reply
      R
      Sie 13, 2018 6:05 pm

      Ułatwienie duże, ale:
      – po pierwsze to mimo wszystko musisz chodzić,
      – po drugie musisz stale dbać o odpowiednią ilość czerwonych piłek,
      – po trzecie zawsze musi być miejsce na łapane pokemony,
      – po czwarte automatyczne łapanie jest o tyle niefajne, że urządzenie jest od Ciebie szybsze, czyli jak jest fajny pokemon w pobliżu, to nie ma szans na manualne złapanie, bo Go-tcha go pierwsza wychwyci i na ogół polegnie przy pierwszej próbie – stąd trzeba się liczyć z ryzykiem straty,
      – po piąte w ruchu urządzenie wybierze pokemona najbliższego, a nie najfajniejszego,
      – po szóste „zawiesza się” w przypadku skończenia się czerwonych piłek – choćbyś stał przy pokestopie, to priorytet na pokemony powoduje ciągłe próby złapania pokemona, choć wystarczyłoby raz przekręcić dyskiem…

      Także to jest coś za coś – idealne rozwiązanie to nie jest.

      A tak w ogóle to fajne urządzenie 🙂 Dzisiaj już drugi raz z jego strony spotkała mnie fajna niespodzianka – shiny Minun :-)))

  • Reply
    Chemik Zwiadowca
    Sie 13, 2018 6:26 pm

    Akumulator w Go-tchy traci żywotność i z biegiem czasu wymaga częstych ładowań, gdy ulegnie uszkodzeniu nie ma możliwości samodzielnej wymiany jak w przypadku Go plusa.
    Koszt wymiany baterii to około 5 zł, po której Plus będzie działał od 3 tygodni do 2 miesięcy w zależności od stylu grania.

    Go Plus też może automatycznie łapać pokemony i kręcić pokestopami, wystarczy zablokować klawisz, np gumką. 😉

    • Reply
      pimpim
      Sie 14, 2018 5:56 am

      Akumulator w gotchy jest taki sam jak był w miBand 1s. To się nie zużyje w miesiąc. I za rok będzie działać ok

    • Reply
      pimpim
      Sie 14, 2018 5:57 am

      A co do autolapania, są poradniki na przeróbkę go+. I też autołapie.

  • Reply
    Nowy uzytkownik
    Sie 13, 2018 10:39 pm

    Witam
    Odnośnie Go-tcha. Jestem posiadaczem urządzenia od tygodnia. Problemy na jakie się natknołem: podczas użytkowania w galerii Mokotów ( IPhone 6) urządzenie Często sie rozłączalo i były problemy z parowaniem co niestety wykluczyło urządzenie z użytku podczas eventu. Przyczyna zapewne było duże zagęszczenie Go Plusów. W normalny dzień urządzenie rączej bezproblemowe. Brak możliwości połączenia z Huawei P8 Lite.

  • Reply
    Paweł Nyczaj
    Sie 14, 2018 9:07 am

    8027 7740 1949 level 38, prezent za prezent

    Co do Go-tcha to jest to bardzo fajne urządzenie, aczkolwiek ma wady, o których wspomniał R. Plusem jest opcja wyłączenia wibracji, wyłączenia ekranu a urządzenie wygląda jak smartband. W ostateczności można go schować np. w torbie, co pozwala przynajmniej kręcić stopami tam, gdzie zdecydowanie nie wypada używać Pokemon Go Plus, czyli np. w klubie, w dobrej restauracji itp. Warto wspomnieć, że w Go-tcha można wyłączyć łapanie pokemonów (albo pozostawić łapanie tylko nowych nie będących w pokedexie) i pozostawić tylko automatyczne kręcenie stopami. W ten sposób nie odbieramy sobie możliwości manualnego łapania pokemonów niebieskimi czy żółtymi ballami. Oficjalne urządzenie GO+ nie daje opcji takiej półautomatycznej gry

  • Reply
    sempaje
    Sie 14, 2018 10:30 am

    ..nie ma to jednak jak połapać sobie poki, ręcznie, klnąc przy tym siarczyście, nie raz..( z uśmiechem) 🙂

  • Reply
    Karolina z Obłuża
    Sie 14, 2018 6:24 pm

    Wg. mnie najbardziej bezpieczne jest go plus niż gotcha. Wśród moich znajomych w grze coraz więcej kupuje gotcha. Ja się zastanawiam co by kupić. Lecz wolałabym kupić GO Plus,bo jest zatwierdzony przez Niantic. Wolałabym nie ryzykować gotchą. Wiadomo każdy sprzęt ma swoje wady i zalety i nie ma na to wpływu.

  • Reply
    a
    Sie 14, 2018 9:02 pm

    „Dużym plusem jest to, iż w Go-tcha nie musimy wymieniać baterii i możemy ją po prostu ładować.”

    To raczej minus.
    Ładowanie po 8-10 godzinach używania? Trochę słabo.

    Mam Go+, aktywnie używam ok. 2 godziny dziennie.
    Baterie zmieniam średnio raz na dwa miesiące, czas wymiany to ok. minuta.
    Koszt baterii przy zakupie większej ilości na Allegro to ok złotówki, więc koszt używania to mniej więcej 1 zł miesięcznie w moim przypadku.
    A Go+ też można przełączyć („fizycznie”) w tym automatyczny i łapać bez klikania.

    • Reply
      a
      Sie 14, 2018 9:11 pm

      Mały błąd, 50 groszy miesięcznie miało być oczywiście.

    • Reply
      Ivrin
      Sie 16, 2018 5:42 pm

      Dlatego kawałek dalej jak i w podsumowaniu napisałem, że dla niektórych to również wada 😛

  • Reply
    sonar
    Sie 16, 2018 11:44 am

    Pomimo zalet gotcha’y nadal wybieram GO+.
    Bateria wystarcza na dwa miesiące przy nawet intensywnym graniu, a co do automatycznego łapania toooo:
    1. W przypadku jabłek wystarczy spinacz biurowy aby zablokować klawisz w momencie wykrycia pierwszego obiektu przez GO+
    2. Dla androidów wystarczy pobawić się lutownicą, jeden malutki kabelek łączący dwa punkty i łapanie jest automatyczne, albo poprosić bardziej obeznanego kolegę przy pomocy w lutowaniu 🙂
    3. Główną przewagą GO+ jest wsparcie i jest to główny argument przemawiający przeciwko gotcha’y. Dopóki flygps nie był wykrywany przez aplikację, też był „legalny”, tak samo jak boty, podszywały się pod oficjalną aplikację, były „legalne”. Wiem, podane przykłady były plagą psującą grę i wyeliminowanie ich było i jest podstawą dla dobrej zabawy, jednak podobnie ma się sprawa gotcha’y, teraz aplikacja nie wykrywa różnicy między GO+ a gotcha, jeśli się tak stanie to po pierwsze kasa wywalona w błoto za zakup gotcha i… ewentualny ban będzie boleć bardziej niż klikanie ręczne w GO+.
    Taka dygresja.

    • Reply
      Chemik Zwiadowca
      Sie 16, 2018 10:29 pm

      sonar @ Nic nie trzeba lutować w Go plusie na androidzie. Wystarczy zablokować guzik gumką lub spinaczem tak jak na jabłuszku. W przypadku androida nie trzeba blokować klawisza na pokemonie lub pokestopie.
      Wystarczy połączyć się z telefonem, zablokować klawisz i zaczekać 5 sekund aż zgaśnie świecąca się na niebiesko dioda. Od tej pory Go plus sam łapie pokemony i przekręca pokestopy jak Go-Tcha.

      • Reply
        sonar
        Sie 17, 2018 1:23 pm

        Hehe, próbowałem tak robić jakiś czas temu i nie działało, rozłączało GO+ z androidem gdy gasła niebieska dioda…
        Poszła lutownica w dłoń i teraz łapie pięknie samo i jeszcze jeden mały szczegół, teraz (może to zbieg okoliczności) po zlutowaniu łączy się przy pierwszej próbie, wcześniej musiałem kombinować często – wyłączanie blue, włączanie, reset apki, reset fona, teraz działa idealnie. Wyprzedzając pytanie – tak, zakupiłem oryginał 😀

  • Reply
    także tego
    Sie 16, 2018 3:20 pm

    Proponuje porównać działanie pokemonów na systemie android/ios. To jest niepoważne jaka jest różnica. Swoją drogą dorzucę swoje 2 grosze niezadowolenia. pogo+ kręci stopem do 25/30kmh, gdzie ręcznie można kręcić do 40kmh. Sprowadza się to do tego, że jadąc autem ludzie „dokręcają” stopy ręcznie bo pogo+ nie daje rady.

  • Reply
    Ja też łapię
    Wrz 18, 2018 1:28 pm

    Nie godzi się prowadzić auta i grać w pokemon go ludzie opanujcie się :P. Jeszcze trochę będziecie się zabawiać a w trakcie sprawdzać czy czasami gdzieś nie ma poka którego nie ma w pokedex-sie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Eevee Community Day – co warto wiedzieć

Już w ten weekend odbędzie się Community Day z Eevee w roli głównej - we wpisie znajdziecie wszystko co warto...

Zamknij